Medialny szum zadziałał. Most w Pilchowicach stał się turystyczną atrakcją

Piotr Słowiński, GN | Utworzono: 2020-08-11 13:42 | Zmodyfikowano: 2020-08-11 13:45
A|A|A

fot. Andrzej Mastalerz/fotopolska.eu ( CC-BY-SA 2.0)

Wysadzą, nie wysadzą. Chcą wysadzać - nie chcą wysadzać. Informacje o chęci wysadzenia mostu w Pilchowicach obiegały w ostatnich dniach całą Polskę. Sami ich autorzy przyznawali, że nie ma pewności czy most ma być w ogóle wysadzany. Aż wreszcie jest oświadczenie reżysera siódmej części "Mission: Impossible", Christophera McQuarrie. Wynika z niego, że to Polacy zaproponowali filmowcom, że można wysadzić część pomostu 111-letniej przeprawy, bo i tak trzeba go rozebrać do remontu mostu. Ostatecznie stanęło na tym, że filmowcy nie przyjadą. Przyjeżdżają za to turyści, bo most, dzięki awanturze stał się znaczącą atrakcją turystyczną: 

Jedni są za wysadzeniem, inni przeciw, ale wszyscy chcą zobaczyć przeprawę: 

Marszałek dolnośląski Cezary Przybylski zapewnia, że urząd, który ma przejąć linię do Lwówka nie zamierzał niczego wysadzać.

Czytaj więcej: Urząd marszałkowski uspokaja, że most w Pilchowicach nie zostanie wysadzony

Burmistrz Wlenia Artur Zych odpowiada jednak, że najważniejsze jest, by przeprawa została wyremontowana, a wizyta filmowców mogłaby w tym pomóc: 

A most znany jest nie tylko z planów jego wysadzenia:

Most w Pilchowicach był już wykorzystywany w grach komputerowych, a linia do Lwówka pojawiała się w kryminałach.

Filmowców na moście w Pilchowicach nie będzie. Remont ma być, ale dopiero po przejęciu linii przez samorząd województwa.

Nie będzie więc Toma Cruise'a na Dolnym Śląska, jednak film w Pilchowicach powstanie.  13 i 16 sierpnia film "Republika dzieci" kręcił będzie Jan Jakub Kolski.

Posłuchaj materiału:

Czytaj też: Co dalej z mostem nad Jeziorem Pilchowickim? PKP: Nie ma umów, które zmieniałyby status mostu

REKLAMA
Reklama