Giganci Siatkówki: Zwycięstwa polskich zespołów

WK, inf. prasowa | Utworzono: 2022-10-22 21:20
Giganci Siatkówki: Zwycięstwa polskich zespołów - fot. mat. prasowe/ Justyna Szymczyk
fot. mat. prasowe/ Justyna Szymczyk

Mecz Developresu zaczął się od niespodziewanego prowadzenia Niemek 5:1. Rzeszowianki potrzebowały trochę czasu, zanim oswoiły się z twardogórską halą i zaczęły odrabiać straty. Systematycznie zmniejszały jednak przewagę i po raz pierwszy wyszły na prowadzenie przy wyniku 14:13. Trener Schwerin - Felix Koslowski - widząc co się dzieje, poprosił o czas. Od tego momentu mieliśmy wyrównany pojedynek (17:17). Wówczas dwa punkty zdobył Developres (19:17). Trzeba docenić zwłaszcza efektowny, pojedynczy blok Orvosovej. Potem jeszcze asa dołożyła Ann Kalandadze (21:18). Jak się okazało - to był kluczowy moment tego seta. Nie pomogła nawet kolejna przerwa na żądanie. Seta zakończyła Blagojević (25:20).

Developres do drugiej odsłony podszedł od początku bardziej skoncentrowany. Przy prowadzeniu 11:8 włączył jeszcze wyższy bieg i spotkanie zrobiło się dość jednostronne (19:11). Rzeszowianki dobrze grały blokiem. W ten sposób punktowała m.in. nowa siatkarka w drużynie Weronika Centka, która potrafiła także atakować. Nie wydarzyło się tu już nic nieprzewidywalnego i po dwóch setach mieliśmy 2:0 dla wicemistrzyń Polski (25:17).

Niemki dobrze weszły w kolejną część meczu prowadząc 2:0. To był jednak krótkotrwały błysk, bo Developres nie dość że szybko wyrównał, to równie szybko zdobył cztery punkty przewagi (8:4). Potem znów mieliśmy fragment równej gry. Polki miały problem z zatrzymaniem środkowej Indy Baijens, która efektownie atakowała z obiegnięcia. Zanim się obejrzeliśmy, Schwerin objął prowadzenie (11:10). Antiga poprosił o czas i wprowadził na boisko Annę Obiałę. Udało się jakoś ustabilizować grę jego drużyny, która znów zyskała dwa-trzy punkty więcej i kontrolowała tę różnicę. Mecz atakiem zakończyła Gabriela Orvosova (25:18). MVP spotkania została Weronika Centka.

Developres Bella Dolina Rzeszów - SSC Plamberg Scherin 3:0 (25:20, 25:17, 25:18)

Devlopres:
Blagojević 6, Centka 10 (MVP), Wenerska 2, Orvosova 15, Kalandadze 11, Jurczyk 9, Szczygłowska (libero) oraz Obiała 2, Szlagowska 5.

Schwerin:
Kastner, Ruddins 12, Holzig 11, Baijens 5, Yuzgenc 10, Ambrosius 2, Pogany (libero) oraz Nestler, Alsmeier 1, Fernau i Neuhaus.

-------

Pierwsze akcje meczu Chemika pokazały, że SC Poczdam może być bardziej wymagającym rywalem dla Chemika Police, niż Schwerin dla Developresu. Niemki - wicemistrzynie kraju - pokazywały, że mają spory potencjał. Gdy set wchodził w decydującą fazę, prowadziły 18:16 i 22:19. Mistrzynie Polski starały się odwrócić losy pierwszej partii. By zmniejszyć stratę efektownym atakiem ze środka popisała się m.in. ćwierćfinalistka mistrzostw świata Agnieszka Korneluk (21:23). Lecz zagraniczna drużyna miała wszystko pod kontrolom i - ku zaskoczeniu kibiców - wygrała 25:23.

W drugiego seta Chemik wszedł już bardziej skoncentrowany i szybko wypracował sobie niewielką przewagę (13:10). Długo potrafił ją utrzymać, ale Niemki były tego dnia bardzo groźne. Dwa bloki wystarczyły, by było już tylko 13:12. Atakiem odpowiedziała Jovana Brakocević-Canzian (14:13). W tym momencie gra wicemistrzyń Niemiec kompletnie się posypała, a nic tego wcześniej nie zapowiadało. Wkrótce na zagrywkę weszła Martyna Łukasik. Policzanki zdobywał punkt za punktem. Podbijały dużo piłek na swojej połowie i wyprowadzały kontry. To był piorunujący finisz! Dość powiedzieć, że wynik końcówki tej partii to 11:1! Poczdam został rozbity, a w meczu mieliśmy remis 1:1.

Początek odsłony trzeciej to punkt za punkt. Przy remisie 5:5 znów udało się policzankom zdobyć kilka oczek z rzędu, a potem jeszcze powiększyć tę przewagę. Gdy Niemki przegrywały już 8:15 trener Hernandez poprosił o czas. Z lewego skrzydła zaatakowała Savelkoel (weszła z ławki i dała dobrą zmianę), ale w odpowiedzi Chemik też zdobył punkt (16:9). Sytuacja Poczdamu robiła się coraz trudniejsza. Police miały w swojej grze coraz więcej atutów. Mogły atakować prawym skrzydłem, ale na lewym też dobrze prezentowała się dynamiczna Cipriano (20:11). Światkami kapitalnej wymiany byliśmy przy wyniku 22:15. Poczdam miał swoje szanse, kilka razy atakował lewem skrzydłem, ale Chemik wyprowadził kontrę, którą zakończyła świetna tego dnia Brakocević-Canzian. Mistrz Polski wygrał trzeciego seta 25:18.

Trudno było przewidzieć, czy po dobrym pierwszym secie i kryzysie, który trwał od połowy drugiej partii, Poczdam będzie jeszcze w stanie nawiązać walkę z Chemikiem Police. Próbował. Drużyna z zachodniopomorskiego odskoczyła dopiero przy wyniku 11:8 i trener Niemek wziął czas. Trochę to pomogło, ale przy 11:10 kolejny atak był w aut. Zamiast więc remisu, było 12:10. Remis zrobił się, gdy rozgrywająca z Polic Fabiola przełożyła ręką na drugą stronę siatki. Potem po bloku zaatakowała Savelkoel i - trochę niespodziewanie - Poczdam objął prowadzenie 14:13. Marek Mierzwiński poprosił swoje dziewczyny na rozmowę. Czyżby szykował się tie-break? Niemki złapały wiatr w żagle (18:15), ale też miały trochę szczęścia jak po ataku na 19:16, kiedy to piłka przetoczyła się po taśmie i wpadła w pole Chemika. Przy wyniku 21:22 na boisko wróciła Agnieszka Korneluk. Najpierw jej atak został podbity, ale za moment skutecznie zablokowała (22:23). Do wyrównania doprowadziła Cipriano. Niemki zmarnowały dwie pierwsze piłki setowe, ale wykorzystały trzecią - chociaż na raty (27:25).

W tie-breaku przy zmianie stron prowadził Poczdam (8:7). Trudna do upilnowania była na skrzydle Fleur Savelkoel. Trener Mierzwiński musiał poprosić o czas (10:8). Walka trwała - kolejny remis 11:11. Pierwszą piłkę meczową (14:13) miał wicemistrz Niemiec, ale po chwili role się odwróciły, bo asem popisała się Oveckova. Nic z tego. Mieliśmy grę na przewagi, którą pozytywnie dla siebie zakończył jednak Chemik. Wygrał 3:2. MVP spotkania została Martyna Łukasik.
Przed niedzielnymi meczami sytuacja jest skomplikowana. Najbliżej wygrania turnieju jest Developres, któremu wystarczy wygrana 3:1.

Chemik Police - SC Poczdam 3:2 (23:25, 25:14, 25:18, 25:27, 17:15)

Chemik:
Cipriano 13, Korneluk 14, Brakocević-Canzian 27, Fabiola 3, Wasilewska 2, Łukasik 15 (MVP), Stenzel (libero) oraz Połeć 7, Oveckova 1, Sikorska i Jagła (libero).

Poczdam
: Savić 4, Jasper 8, van Aalen 2, Nemeth 12, Cekulaev 6, Emonts 8, Jegdić (libero) oraz Savelkoel 14, Viggars 5, Hetmann 3, Leweling 6, Maase 13 i Djokić 2.

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.