Dolny Śląsk stracił ostatniego przedstawiciela w PP

Piotr Pietraszek, inf. prasowa | Utworzono: 2023-11-02 18:30 | Zmodyfikowano: 2023-11-02 18:30
Dolny Śląsk stracił ostatniego przedstawiciela w PP - fot. zaglebie.com
fot. zaglebie.com

W pierwszych minutach spotkania na stadionie przy ul. Kałuży obie drużyny grały zachowawczo, przez co pod żadną z bramek nie oglądaliśmy groźnych sytuacji. Pierwszą okazję Miedziowi mieli w 12. minucie. Bartłomiej Kłudka przejął piłkę na prawej stronie, uruchomił na skrzydle Mateusza Wdowiaka, a ten dograł do Marka Mroza, który zdecydował się na strzał, po którym futbolówka poleciała jednak nad poprzeczką.

Chwilę później ciężar gry przeniósł się pod bramkę lubinian. W świetnej sytuacji znalazł się skrzydłowy Pasów, którego niezły strzał skutecznie nogą obronił Sokratis Dioudis. Na kolejną okazję KGHM Zagłębia trzeba było czekać do 36. minuty. Wtedy przed polem karnym Cracovii faulowany był Tomasz Makowski. Sam poszkodowany uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, ale piłka nieznacznie minęła słupek bramki gospodarzy. W doliczonym czasie pierwszej połowy Cracovia przeprowadziła niebezpieczną kontrę zakończoną strzałem Mateusza Bochnaka. Świetnie jednak między słupkami zachował się Dioudis, który przeniósł piłkę nad poprzeczką. 

Po zmianie stron jako pierwsi zagrozili podopieczni Jacka Zielińskiego. W 59. minucie Patryk Makuch po ładnej, indywidualnej akcji przedarł się lewą stroną, wpadł w pole karne i uderzył z ostrego kąta, ale po raz kolejny w tym meczu świetnie zachował się grecki golkiper gości, który uchronił Miedziowych przed stratą gola. Niespełna dziesięć minut później znów zaskoczyć próbował Makuch, jednak jego efektowne uderzenie lewą nogą minęło bramkę Zagłębia. Wraz z upływem kolejnych minut tempo gry było coraz szybsze, a oba zespoły walczyły z jeszcze większym zaangażowaniem, chcąc rozstrzygnąć losy spotkania przed dogrywką.

Udało się to Cracovii za sprawą Kacpra Śmiglewskiego. Rezerwowy Pasów 5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry precyzyjnym strzałem zza pola karnego nie dał szans Sokratisowi Dioudisowi.

Gospodarze utrzymali jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka arbitra i lubinianie pożegnali się z tegoroczną edycją Fortuna Pucharu Polski. Tym samym w pucharowych zmaganiach nie ma już żadnej drużyny z Dolnego Śląska. 

1/16 finału Pucharu Polski: Cracovia Kraków – KGHM Zagłębie Lubin 1:0 (0:0)

Bramka: Kacper Śmiglewski (85).

Awans: Cracovia.

Cracovia: Lukas Hrosso - Cornel Rapa (77' Otar Kakabadze), Arttu Hoskonen, Jakub Jugas, Andreas Skovgaard, Mateusz Bochnak - Karol Knap - Patryk Makuch (71' Kacper Śmiglewski), Jani Atanasov (77' Takuto Oshima), Jakub Myszor - Benjamin Kallman.

Zagłębie: Sokratis Dioudis - Bartłomiej Kłudka, Bartosz Kopacz, Michał Nalepa, Luis Mata - Tomasz Makowski, Marko Poletanović (77' Serhij Bułeca) - Tomasz Pieńko (65' Juan Munoz), Marek Mróz (77' Damian Dąbrowski), Mateusz Wdowiak - Dawid Kurminowski (65' Kacper Chodyna).

Żółte kartki: Makuch, Skovgaard (Cracovia) oraz Kopacz, Kłudka, Nalepa (Zagłębie).

Sędzia: Karol Arys (Szczecin).

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.