"To rozwiązanie po prostu działa". Wrocławscy radni miejscy chcą konsultacji ws. nocnej prohibicji we Wrocławiu

Radni będą konsultować z mieszkańcami i przedstawicielami rad wrocławskich osiedli pomysł rozszerzenia strefy nocnego zakazu sprzedaży alkoholu na kolejne dzielnice i osiedla Wrocławia. O takim pomyśle informowaliśmy na portalu Radia Wrocław. Zakaz ma obowiązywać od godziny 22 do 6. W tym czasie alkoholu nie będzie można kupić nie tylko w sklepach, ale i na stacjach benzynowych. Będzie mógł być serwowany tylko w lokalach gastronomicznych. Jak mówi Radna Izabela Duchnowska, to po prostu działa:
- Reprezentuje jedno z takich osiedli, Nadodrze. Rzeczywiście zaobserwowaliśmy znaczący spadek interwencji. To pokazują statystyki straży miejskiej i policji. O tym też mówią i piszą do nas sami mieszkańcy, którzy są bardzo zadowoleni.
Posłuchaj: Czy Wrocław jest bezpiecznym miastem? Radni wysłuchali specjalnego raportu przedstawicieli służb
Projekt przegłosowany zdecydowaną większością
Łukasz Kasztelowicz, radny z klubu Prawa i Sprawiedliwości uważa, że takie zakazy ograniczają nasze prawa obywatelskie:
- Gdzie jest ta granica, dotykania i ograniczania praw obywatelskich. W mojej ocenie problem alkoholizmu trzeba zwalczać na drodze profilaktyki, kampanii społecznych, a nie na drodze zakazów i nakazów.
Taki zakaz od 2018 roku obowiązuje już na Starym Mieście, a od 2024 roku - także na Hubach, Ołbinie, Nadodrzu, Placu Grunwaldzkim, Przedmieściu Oławskim, Przedmieściu Świdnickim, Szczepinie oraz osiedlu Powstańców Śląskich. Jak mówią przedstawiciele magistratu, w tych miejscach spadła liczba nocnych awantur i chuligańskich wybryków. Projekt uchwały został przegłosowany większością głosów: trzydziesty radnych było za, dwóch było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu.
Przeczytaj również: "Czuję się ofiarą tego systemu". PKW odmawia zarejestrowania Dawida Jackiewicza jako kandydata na prezydenta Polski
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

