Ofensywny popis Śląska. WKS opuścił ostatnie miejsce w tabeli - Radio Wrocław

Ofensywny popis Śląska. WKS opuścił ostatnie miejsce w tabeli

PP/mat.prasowe/PAP
| Rok temu, 2025-04-12, 20:10
Ofensywny popis Śląska. WKS opuścił ostatnie miejsce w tabeli - Petr Schwarz, Mateusz Żukowski i Jose Pozo byli pierwszoplanowymi postaciami w wygranym spotkaniu w Krakowie - fot. slaskwroclaw.pl/Adriana Ficek
Petr Schwarz, Mateusz Żukowski i Jose Pozo byli pierwszoplanowymi postaciami w wygranym spotkaniu w Krakowie - fot. slaskwroclaw.pl/Adriana Ficek

Szkoleniowiec wrocławian, Ante Simundza, zdecydował się na kilka zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do ostatniego, niezbyt udanego, spotkania z Motorem Lublin. Do składu po zawieszeniu za kartki wrócili Aleks Petkov i Mateusz Żukowski, od początku zagrał również kontuzjowany ostatnio Jakub Jezierski. Roszada nastąpiła również na prawej stronie defensywy, gdzie przesunięty został Yehor Macenko. Na ławce rozpoczął natomiast Tommaso Guercio.

Wrocławianie od początku atakowali i szukali okazji do otwarcia wyniku. Najlepszą szansę po podaniu Żukowskiego miał Assad Al Hamlawi. Snajper, który przed tygodniem zakończył imponującą serię czterech kolejnych meczów ze strzelonym golem, nie zdołał trafić w piłkę. Napastnika wyręczył jednak skrzydłowy - w 28. minucie atomowe uderzenie z pola karnego oddał Żukowski i Śląsk prowadził. Asystę przy bramce zanotował rozgrywający bardzo dobre spotkanie Jose Pozo.

Stracony gol podrażnił gospodarzy, którzy częściej przedostawali się z piłką w okolice pola karnego przyjezdnych. Groźniejsze sytuacje wciąż tworzyli zawodnicy WKS-u, a najbliżej podwyższenia prowadzenia był Petr Schwarz. Kapitalny strzał kapitana Śląsk z rzutu wolnego trafił jednak w słupek.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na gościach w ostatniej akcji pierwszej połowy. Piłkę - wstrzeloną mocno w pole karne przez Otara Kakabadze - do własnej siatki niefortunnie skierował głową Petkow. Wrocławianie, choć byli wyraźnie lepsi od przeciwnika, tylko remisowali.

Sportowa złość, którą wyzwoliło nieudane zakończenie pierwszej połowy, napędziła podopiecznych Ante Simundzy. Po zmianie stron znów rzucili się do ataku i wyprowadzili dwa świetne ciosy. Najpierw w podbramkowym zamieszaniu po rzucie rożnym idealnie odnalazł się Macenko, a dziesięć minut później pięknym strzałem popisał się Jose Pozo. Dla Ukraińca było to pierwsze trafienie w tym sezonie, dla Hiszpana - w ogóle w barwach Śląska. Wrocławianie do dobrej gry dorzucili skuteczność i prezentowali się o klasę lepiej od gospodarzy.

Z biegiem minut do głosu zaczęły dochodzić Pasy, a swojej okazji na gola szukał najlepszy snajper Cracovii, Benjamin Kallman. I - jak to ma w tym sezonie w zwyczaju - w końcu znalazł, dobijając  w 79. minucie strzał po świetnej interwencji Leszczyńskiego.

Piłkarze z Krakowa po zdobyciu kontaktowej bramki rzucili się z impetem do ataku. Goście przetrwali jednak napór przeciwnika, a w doliczonym czasie gry sami zadali decydujący cios. Wprowadzony z ławki Turek Burak Ince wykorzystał błąd golkipera, który znalazł się daleko od bramki po wykonywaniu rzutu wolnego i strzałem z kilkudziesięciu metrów podwyższył prowadzenie. Piłka odbiła się od poprzeczki i - jak wykazała analiza VAR - przekroczyła linię bramkową. 

Zwycięstwo w Krakowie sprawia, że Śląsk po raz pierwszy od października i 13. serii gier opuszcza ostatnie miejsce w tabeli. Teraz kibice WKS-u czekają na poniedziałkowe starcie bezpośrednich rywali w walce o utrzymanie - Lechii Gdańsk i Stali Mielec. Oba te kluby mają po 24 punkty, o jeden mniej od WKS-u. Puszcza Niepołomice uzbierała 26, a Zagłębie Lubin - 29 pkt.

Cracovia - Śląsk Wrocław 2:4 (1:1)

Bramki: 0:1 Mateusz Żukowski (28), 1:1 Aleks Petkow (45+5-samobójcza), 1:2 Jehor Macenko (49), 1:3 Jose Pozo (58), 2:3 Benjamin Kallman (79-głową), 2:4 Burak Ince (90+2).

Cracovia: Sebastian Madejski - Jakub Jugas, Gustav Henriksson, Virgil Ghita - Otar Kakabadze (69. Patryk Janasik), Amir Al-Ammari (60. Martin Minczew), Mikkel Maigaard, David Kristjan Olafsson (46. Patryk Sokołowski) - Ajdin Hasic, Benjamin Kallman, Filip Rózga (90+1. Mauro Perkovic).

Śląsk: Rafał Leszczyński - Jehor Macenko (85. Tommaso Guercio), Serafin Szota, Aleks Petkow, Marc Llinares - Mateusz Żukowski (74. Piotr Samiec-Talar), Jakub Jezierski (85. Burak Ince), Jose Pozo (85. Tudor Baluta), Petr Schwarz, Arnau Ortiz - Assad Al-Hamlawi (66. Henrik Udahl).

Żółte kartki - Cracovia: Patryk Sokołowski, Martin Minczew.

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów 12 011.

 

 


Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Ekstraklasa Żegna Śląsk 2025-04-14 14:13:09 z adresu IP: (46.171.xxx.xxx)
Już zaczyna się propaganda, jakie to wspaniałe sukcesy odnosi WKS. Pewnie - już nie są zakopani w mule na dnie, tylko pływają między wodorostami :-) Kiedy wreszcie miasto pozbędzie się tego balastu?
~były trampkarz 2025-04-13 10:47:46 z adresu IP: (89.151.xxx.xxx)
Widzów tyle co polskich nazwisk zawodników. Sąsiad pierwszy raz w życiu. nie poszedl na mecz. Nie chciał oglądać odpadu z zagranicznych drużyn. Śląsk Wrocław zaniedbuje szkolenie i promowanie wrocławskiej młodzieży. Od wielu lat. Marnuje pieniądze podkradane z miejskiej kasy na zakupy odpadu z zagranicznych drużyn..
~SUDECIAK 2025-04-13 23:07:14 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
@Były trampkarz: widzę,ze nie posiadłeś umiejętności czytania ze zrozumieniem.Mecz był w Krakowie nie we Wrocławiu.Nic dziwnego,że twój sąsiad nie doszedł na mecz bo do Krakowa z Wrocławia idzie się kilka dni :-) Na meczach we Wrocławiu frekwencja jest bardzo dobra:na dwóch ostatnich meczach było z Lechem - ok. 33,5 tys. kibiców,a na meczu z Motorem było ok.26 tys. kibiców.Ogarnij się i nie pisz na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia.
~SUDECIAK 2025-04-13 04:12:07 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Kolejny krok do utrzymania Śląska w ES-ie w tym sezonie.2 zwycięstwo wyjazdowe i WKS opuszcza ostatnie miejsce w tabeli :-)