Hit nie dla Sparty. Wrocławscy żużlowcy przegrali z Motorem Lublin - Radio Wrocław

Hit nie dla Sparty. Wrocławscy żużlowcy przegrali z Motorem Lublin

PAP
| Rok temu, 2025-04-27, 22:17
Hit nie dla Sparty. Wrocławscy żużlowcy przegrali z Motorem Lublin - Żużlowcy Betardu Sparty Wrocław przegrali drugi mecz w tym sezonie. Zdjęcie ilustracyjne archiwum RW
Żużlowcy Betardu Sparty Wrocław przegrali drugi mecz w tym sezonie. Zdjęcie ilustracyjne archiwum RW

Na Stadionie Olimpijskim wicemistrz kraju zmierzył się z mistrzem i zarazem głównym kandydatem do złotego medalu. Zaczęło się od taśmy Dominika Kubery, którego zastąpił Wiktor Przyjemski. Nieoczekiwanie junior Motoru wygrał, a chwilę później dorzucił kolejną "trójkę" w biegu młodzieżowców i miał już sześć punktów na koncie, a goście prowadzili 8:4.

Motor w dwóch pierwszych kolejkach ekstraligi nie tylko odniósł zwycięstwa, ale nie zaznał biegowej porażki. Każda seria ma jednak swój koniec i ta skończyła się w wyścigu czwartym we Wrocławiu. Na torze pojawił się wówczas ponownie Przyjemski i świetnie wyszedł spod taśmy, ale na dystansie nie miał szans z Maciejem Janowskim. Trzeci przyjechał Marcel Kowolik, gospodarze wygrali 4:2 i było 11:13.

Kibice oglądali ciekawe ściganie, które zostało przerwane w biegu szóstym. Zaraz po starcie Jack Holder podciął Jakuba Krawczyka, który z impetem upadł na tor. Wyścig został przerwany i wówczas na prostej groźnie wyglądający upadek zaliczył też Australijczyk. Zawodnik Motoru sam wstał, a młodzieżowiec Sparty został odwieziony karetką do szpitala.

Zgodnie z regulaminem nikt nie mógł zastąpić Krawczyka i Brady Kurtz musiał sobie radzić sam z dwoma rywalami. Dał radę Fredrikowi Lindgrenowi, ale Holder okazał się za szybki. Goście prowadzili wówczas już 21:15.

Przed nominowanymi biegami doszło do pojedynku Kurtza z Bartoszem Zmarzlikiem. Australijczyk, który był w niedzielę najlepszym jeźdźcem swojej ekipy, pokazał moc i zostawił daleko z tyłu indywidualnego mistrza świata. Ponownie obaj żużlowcy spotkali się dwa wyścigi później i znowu górą był Kurtz. Czwarty przyjechał wówczas Artiom Łaguta, który tym samym zakończył zawody bez indywidualnego zwycięstwa, a Motor wygrał cały mecz 47:43.

Ale nie tylko Łaguta rozczarował w Sparcie. Zaledwie sześć oczek uzbierał Janowski, który m.in. w wyścigu 14. z drugiego miejsca spadł na dystansie na czwarte, co sprawiło, że zamiast remisu przed ostatnim wyścigiem zrobiło się 40:44.

Motor nie miał takich słabych punktów, o czym może świadczyć fakt, że tylko Mateusz Cierniak i Bartosz Bańbor zakończyli mecz bez indywidualnego zwycięstwa.

Betard Sparta Wrocław – Orlen Oil Motor Lublin 43:47

Betard Sparta Wrocław: Brady Kurtz 16 (3,2,3,2,3,3), Artiom Łaguta 7 (2,2,2,1,0), Daniel Bewley 7 (0,0,2,2,3), Maciej Janowski 6 (3,1,1,1,0), Marcel Kowolik 4 (1,1,1,1), Bartłomiej Kowalski 3 (1,2,0), Jakub Krawczyk 0 (0, u/-).

Orlen Oil Motor Lublin: Bartosz Zmarzlik 12 (2,3,3,2,2), Fredrik Lindgren 9 (1,1,3,3,1), Wiktor Przyjemski 9 (3,3,2,1), Dominik Kubera 7 (t,3,2,0,2), Jack Holder 7 (0,3,0,3,1), Bartosz Bańbor 2 (2,0,0), Mateusz Cierniak 1 (0,1,w,0).

Najlepszy czas dnia uzyskał Brady Kurtz (62,94) w biegu 13. Widzów: 13 000.

Przeczytaj także: Radni jednogłośnie przyjęli uchwałę o sprzedaży akcji Śląska Wrocław. Wycena wartości klubu została utajniona

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~saper57 2025-04-28 08:32:09 z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Czy warto było toczyć bój o pozostanie Janowskiego w Betard Sparcie?Zawodzi on już drugi sezon.Zresztą nie tylko on.Gdyby Janowski,Bewley i Kowalski zdobyli 2-3 punkty więcej to Wrocławianie wygraliby mecz.Przyczyną przegranej może być postawa trzech ,,asów,, a i sprzęt być może nie jest przygotowany tak jak trzeba.Jeśli nie nastąpią radykalne,pozytywne zmiany to mistrzostwo już dziś możemy sobie wybić z głowy!Może warto by Janowski poszukał sobie nowego pracodawcy?