Strzelił do znajomego z pistoletu na kulki. Chciał go tylko przestraszyć, a ofiara straciła oko

Łukasz G., 34-latek z Oleśnicy, tłumaczył, że chciał jedynie przestraszyć znajomego. 13 kwietnia mężczyzna strzelił w twarz swojego kolegi z wiatrówkowej repliki pistoletu, której amunicją są kulki z tworzywa sztucznego. Dla ofiary skończyło się to utratą oka, a dokładnie "uszkodzeniem lewej gałki ocznej z wypadnięciem tęczówki i ciała szklistego z krwotokiem wewnątrzgałkowym".
Sprawca jest oskarżony przez oleśnicką prokuraturę o narażenie pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Pistolet, z którego strzelał, nie stanowi broni palnej w rozumieniu ustawy, więc na jego posiadanie nie jest wymagane pozwolenie. Sprawą zajmie się wrocławski sąd.
Sprawdź: Zamordował 62-latkę, która traktowała go jak członka rodziny. Wszystko dla 400 złotych. Sąd nie miał wątpliwości
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

