Złotoryja i Lwówek Śląski wciąż bez linii kolejowych. Kiedy dojedziemy tam pociągiem?

Pociągi nie powrócą do Złotoryi w 2026 roku, jak planowano. PKP PLK informuje, że termin zakończenia prac rewitalizacyjnych na linii kolejowej numer 284 został przesunięty na jesień 2028 roku. Chodzi między innymi o kolizję z siecią LPN, czyli linią elektryczną biegnącą wzdłuż szlaku kolejowego. Jej przebudowa może się wiązać z koniecznością wykupu gruntów.
Zobacz: Trwa rozbudowa lotniska we Wrocławiu. Zajrzeliśmy na plac budowy! [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy Złotoryi czekają na tę ważną inwestycję
Informacja o opóźnieniu nie zdziwiła mieszkańców. Podkreślili jednak, że bez względu na to, kiedy nastąpi powrót kolei, to jedna z najważniejszych inwestycji dla miasta:
- Musimy dojeżdżać busami albo prosić się kogoś, żeby pojechać, a tak to by były pociągi i byśmy mogli po prostu pójść na dworzec i pojechać gdziekolwiek chcemy.
- Moim zdaniem ta kolej bardzo by się przydała.
- No, ale to potrzeba czasu, żeby to z powrotem funkcjonowało.
W 2023 roku zapewniano, że rewitalizacja zakończy się jesienią 2026 roku. Marta Pabiańska z PKP PLK w lakonicznej wypowiedzi potwierdziła Radiu Wrocław, że termin realizacji przesunięto o kolejne dwa lata:
- W związku ze zidentyfikowaną kolizją z siecią LPN, a także optymalizacją zakresu robót, w tym także zaleceniem wykonania dodatkowych prac, termin realizacji inwestycji uległ zmianie. Obecnie planujemy zakończenie umowy w październiku 2028 roku.
PKP PLK zapewnia, że wykonawca prowadzi cały czas prace polegające na demontażu starej infrastruktury. Nieoficjalnie dotarliśmy do informacji, że w związku z napotkaną kolizją z siecią LPN konieczne będą zmiany w projekcie i niewykluczone, że także wykup gruntów.
Przeczytaj też: Nowy most we Wleniu, kapitalny remont przeprawy w Mirsku. Trwa odbudowa po powodzi
"Jesteśmy odcięci od świata"
Lwówek Śląski jako jedno z trzech miast powiatowych na Dolnym Śląsku wciąż jest bez kolei. Pomimo przesunięcia terminu oddania linii kolejowej do Złotoryi o dwa lata, mieszkańcy Lwówka też mają dotrzeć pociągiem do Wrocławia pod koniec 2028 roku. Co oni na to?
- Już jesteśmy w takim wieku, że nam już potrzeba.
- Odcięci jesteśmy od świata.
- Dla tych starszych osób to jest trochę problem. Turystycznie nie można się gdzieś przemieścić.
- Powinni zrobić kolej, naprawić, bo piękna nasza kolej była.
Mieszkańcy Lwówka w tygodniu poruszają się tylko autobusami.
- Byłby fajny dojazd. Dzieci jeżdżą do szkoły, młodzież jeździ. My jako seniorki też byśmy sobie jeździły.
- Wolelibyśmy wcześniej mieć te połączenie.
- Aglomeracja Wrocławska ma już kolej do Trzebnicy, do Oleśnicy, i tak samo powinno być choćby w miastach powiatowych.
Interwencja Radia Wrocław: "Śmierdzi tak, że nie da się żyć". Mieszkańcy Stronia Śląskiego proszą o pomoc w sprawie oczyszczalni ścieków
Środki na linię do Lwówka są. Co z wykonawcą?
Andrzej Padniewski, rzecznik Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, informuje o rozpoczęciu prac po stronie Lwówka Śląskiego niezależnie od inwestycji PKP PLK:
- Pojawiały się czasami medialnie takie informacje, że czekamy na moment, kiedy zakończy PKP PLK. To nie wpływa na nasz harmonogram i grudzień 2028 roku to realny termin, kiedy ze Złotoryi czy Jerzmanic-Zdroju dojedziemy do Lwówka Śląskiego.
- Nie ma to wpływu na termin planowanego zakończenia prac dla odcinka Jerzmanice-Zdrój - Lwówek Śląski. To ma nastąpić w 2028 roku - dodaje Andrzej Padniewski.
Teraz czekamy na ogłoszenie przetargu na rewitalizację linii do Lwówka Śląskiego. Środki według Urzędu Marszałkowskiego są, ale nie ma jeszcze wykonawcy.
Kiedy kolej wróci do Lwówka Śląskiego, Urząd Marszałkowski chce odtworzenia linii do Jeleniej Góry przez Wleń.
Ważne: Tragedia na ul. Głównej we Wrocławiu. 55-latek od dłuższego czasu próbował skontaktować się z ofiarą [NOWE FAKTY]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

