Dolnośląskie referenda bez efektu. Frekwencja pogrzebała głosowania

Aby referenda mogły być wiążące, frekwencja musiała wynieść co najmniej 3/5 osób uprawnionych do głosowania. Najwyższą odnotowano w Podgórzynie, gdzie mieszkańcy chcieli odwołać wójta i radę gminy — wyniosła 23%. W Nowogrodźcu, gdzie głosowano nad odwołaniem rady miejskiej, do urn poszło 21% wyborców. Najniższa frekwencja była w Świeradowie-Zdroju, gdzie decydowano o odwołaniu burmistrza — głos oddało jedynie 11% uprawnionych. We wszystkich przypadkach to zbyt mało, by referenda były ważne. Jednak spośród tych, którzy wzięli udział w głosowaniu, zdecydowana większość opowiedziała się za odwołaniem lokalnych władz.
Według danych jeleniogórskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego, głosowanie w referendum przebiegło prawidłowo bez żadnych zakłóceń.
Przeczytaj także: Mosty Uniwersyteckie we Wrocławiu przechodzą remont. Opinie mieszkańców są jednoznaczne: " Na pewno jest lepiej"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

