Karol wprawia kierowców w osłupienie. Koń z podchojnowskiej wsi to lokalna atrakcja. Zna go nawet policja - Radio Wrocław

Karol wprawia kierowców w osłupienie. Koń z podchojnowskiej wsi to lokalna atrakcja. Zna go nawet policja

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| Roku temu, 2025-06-22, 12:01
Karol wprawia kierowców w osłupienie. Koń z podchojnowskiej wsi to lokalna atrakcja. Zna go nawet policja - Karol znany jest z samodzielnych spacerów wzdłuż drogi, fot. zdjęcie ilustracyjne
Karol znany jest z samodzielnych spacerów wzdłuż drogi, fot. zdjęcie ilustracyjne

Karol - koń, który... sam wraca do domu. Na taką sytuację czasem natknąć się można w jednej z podchojnowskich wsi. Zdarza się bowiem, że gniady nie czekając na właściciela potrafi opuścić pastwisko i pojawić się w oddalonej o kilkaset metrów zagrodzie. Za każdym razem - gdy wchodzi na drogę - sprawdza czy nie zbliżają się auta.

- Zaraz on wróci. Poskubie sobie i wróci. Ja go rano o piątej wyprowadzam na pastwisko. On się tam pasie rano. A teraz już są muchy, to muszę go zabrać. No i go puściłem i on leci. Pójdzie do sąsiadów, ale pozagląda, że to nie tu i wraca do domu - wyjaśnia właściciel konia.

POLECAMY: Góra Ślęża, góra śmieci. Dlaczego hałdy odpadów wysypują się z pojemników i zalegają na szczycie?

Mieszkańcy wsi traktują Karola jak lokalną atrakcję. Zwierzę na widok nadjeżdżających aut zawsze zbliża się do krawędzi jezdni i zatrzymuje się. W tej miejscowości obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/na godzinę. Właściciel Karola podkreśla, że jego pomocnik nigdy nie spowodował jakichkolwiek utrudnień w ruchu. Przeciwnie: na prostej drodze kierowcy zwalniają na tak nietypowy widok.

- Z pola uciekł i do domu ucieka. Nieraz z wozem nawet zdarzało się. On sobie chodnikiem prawie biegnie lewą stroną. Raz w roku... Tak jak widać - coś pięknego - mówi jeden z mieszkańców wsi.

Legniccy policjanci do sprawy podchodzą z wyrozumiałością. Zastrzegają jednak, że choć koń faktycznie przed wejściem na drogę sprawdza, czy nie nadjeżdżają pojazdy, to jednak właściciel zobowiązany jest do należytej opieki nad zwierzęciem.

- Mimo całego uroku takich sytuacji, bezpieczeństwo musi mieć priorytet - podkreśla kom. Jagoda Ekiert z legnickiej komendy policji. - Jeżeli patrol napotka takiego konia grzecznie wracającego do domu, to oczywiście nie zakładamy koniowi kajdanek, ale na pewno zwrócimy właścicielowi uwagę i przypomnimy, że bezpieczeństwo na drodze to nie tylko kwestia ludzi i pojazdów, ale także zwierzęcia. Lepiej dmuchać na zimne, niż jeśliby koń, lokalny bohater swojej wsi, spowodował zdarzenie tragiczne w skutkach - podkreśla.

Mieszkańcy wsi zapewniają, że samotne spacery konia po głównej drodze we wsi, to przypadki incydentalne. Karol nigdy nie spowodował utrudnień w ruchu, tym bardziej, że na prostej trasie kierowcy aut widzą go z daleka.

Czytaj także: Zamek Grodno do remontu. Obiekt jest bezpieczny, ale konieczne są naprawy. "To nie wpłynie na ruch turystyczny"


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.