Wałbrzych: Nowe autobusy wodorowe będą później? Miasto unieważniło przetarg

Dostawa kolejnych 14 autobusów wodorowych do Wałbrzycha może się opóźnić. Nie udało się rozstrzygnąć pierwszego przetargu na ich zakup. Swoją ofertę złożył NesoBus. Po rozmowach z producentem, władze miasta doszły do porozumienia, że nie uda się osiągnąć kompromisu w kwestii rozbieżności oczekiwań do oferty, przyznaje Kacper Nogajczyk, wiceprezydent Wałbrzycha.
- Niestety musieliśmy unieważnić przetarg, dlatego, że złożona oferta jest niezgodna z tym, czego oczekiwaliśmy w zamówieniu. Parametry techniczne autobusu były odmienne od tych, których my wymagaliśmy. Był tylko jeden oferent. Z uwagi na ilość projektów, które są realizowane z funduszy europejskich w Polsce, wykonawcy mają tak obłożone terminy, że nie są w stanie wyprodukować w terminie 13 miesięcy 14 autobusów dla nas.
Sprawdź: Ostatni fragment S8 coraz bliżej. Jest przetarg na odcinek Bardo - Kłodzko
Miasto wyciąga wnioski i upraszcza zapisy w przetargu
Po rozmowie z producentami autobusów wyciągnięto wnioski. Nowy przetarg ma być nieco inny, wyjaśnia Radiu Wrocław Kacper Nogajczyk:
- Uprościliśmy szczegółowe zapisy techniczne. Podaliśmy główne parametry techniczne, na których nam zależy. Podejrzewamy, że więcej oferentów będzie mogło wystartować. Im mniej szczegółów, tym - jak podkreślają producenci autobusów - ta standaryzacja nie odbiega od norm, im jest łatwiej i szybciej takie autobusy wyprodukować. Szukamy autobusów elektrycznych, napędzanych wodorem o zasięgu 350 kilometrów.
Gmina Wałbrzych liczy, że tym razem zgłosi się więcej oferentów. Na oferty miasto będzie czekać miesiąc. Władze miasta optymistycznie zakładają, że w sierpniu mogłyby podpisać umowę z wykonawcą, a za 13 miesięcy odebrać kolejne 14 nowych autobusów. Wówczas Wałbrzych będzie posiadał ich już 34.

We Wrocławiu: Kiedy ruszy budowa tramwaju na Swojczyce? To dlatego jeszcze nie ma pozwolenia na budowę
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
