Kłótnia o niemiecki napis na moście Grunwaldzkim. Miasto i konserwator zabytków... umywają ręce
Łukasz Kasztelowicz, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia, jest oburzony propozycją przywrócenia napisu "Kaiserbrücke" ("most Cesarski") na moście Grunwaldzkim. To podkreślanie niemieckiej dominacji na dawnych ziemiach Piastów, mówi przewodniczący Kasztelowicz:
- Przywrócenie napisu "Kaiserbrücke", napisu odnoszącego się do pruskich tradycji - w mojej ocenie pruskie tradycje dały taki grunt pod to, że wykiełkował narodowy socjalizm. To jest most Grunwaldzki.
- Most Grunwaldzki jest właśnie też tym symbolem powojennej odbudowy Wrocławia i my nie powinniśmy się - w mojej ocenie - aż tak daleko cofać i "niemczyć" Wrocław. Wrocław jest polski.
Sprawdź: Czy nad Wzgórzami Dalkowskimi pojawi się ogromna wieża widokowa? Mieszkańcy chcą odbudowy konstrukcji sprzed 100 lat
Nie wiadomo, kto zlecił odtworzenie napisu
Gdy chcieliśmy poprosić o komentarz do sprawy Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta oraz konserwatora zabytków, okazało się, że nie wiadomo, kto zlecił odtworzenie napisu. Daniel Gibski, Wojewódzki Konserwator, twierdzi, że znalazło się to w projekcie remontu, który dostał od miasta:
- Ta koncepcja już wtedy zakładała przywrócenie także dekoracji oraz inskrypcji, które historycznie były na moście. Konserwator się do tej koncepcji oczywiście przychylił, bo jest to słuszna koncepcja przywracania historycznego wyrazu obiektu.
Damian Kret z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta twierdzi, że zrobił to Wojewódzki Konserwator Zabytków po obejrzeniu historycznych zdjęć:
- Pan Konserwator potwierdził, że te wszystkie elementy, które były w naszych zbiorach, rzeczywiście są zgodne z tym, co było wcześniej, przed zniszczeniem tego mostu i jakby dał zielone światło do odtworzenia wszystkich tych elementów historycznych.
Nie wiadomo, czy napis wróci czy nie, bowiem dokumentacja projektowa remontu mostu jest w trakcie opracowywania i może nie być na to pieniędzy. Remont odbędzie się najwcześniej w 2027 roku.
Do sprawy na Facebooku odniósł się Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków:
W związku z licznymi, nieprawdziwymi informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej na temat planowanego remontu Mostu Grunwaldzkiego we Wrocławiu, przypominam i wyjaśniam :
◦ zlecony przez magistrat Wrocławia projekt zakładał przywrócenie oryginalnego charakteru mostu, wraz z pierwotną dekoracją i inskrypcjami
◦ Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał pozwolenie na realizację inwestycji w zaproponowanej formie
◦ nie są znane pomysły na zmianę nazwy mostu - to zresztą także kompetencja władz lokalnych - pomimo tego, że obecna nazwa nadana została w 1947 roku przez władze PRL
◦ przywracanie oryginalnego charakteru dolnośląskich zabytków jest działaniem jak najbardziej zasadnym, konserwatorskim, co ważne - kompletnie apolitycznym; próbę włączania tej dziedziny w polityczne gry ocenić należy nagannie, jako działanie rodem wprost ze słusznie minionej epoki, podobnie jak próbę manipulacji oryginalną formą naszych zabytków.
Swój komentarz opublikowało także Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia:
Dementujemy nieprawdziwe informacje!
▪️Nazwa Most Grunwaldzki nie ulegnie zmianie!
Oficjalną nazwą pozostaje i pozostanie Most Grunwaldzki.
▪️Miasto Wrocław szanuje swoją historię i dziedzictwo, ale nie zapomina o współczesnych wartościach i kontekście społecznym. Planowana rewitalizacja i remont Mostu ma na celu przede wszystkim poprawę jego stanu technicznego.
▪️W ramach planowanego remontu zostaną odtworzone wybrane elementy historyczne – czy napis „Kaiserbrücke”, który znajdował się tam pierwotnie, zostanie odtworzony? O tym zdecyduje Dolnośląski Konserwator Zabytków.
Przeczytaj też: Miały być bloki, będzie... obszar chroniony? Prawie 900 osób podpisało petycję w sprawie terenu na Sołtysowicach
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


