Pijani celnicy przewrócili i dusili policjanta na służbie. Mężczyzna przebywa w szpitalu. Jest reakcja dolnośląskiej KAS

O tej głośnej sprawie pisaliśmy na portalu Radia Wrocław. W piątek (11 lipca) około godziny 23:00 czterech funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej w centrum Wrocławia zaatakowało policjanta na służbie. Wcześniej zakłócali oni ciszę nocną, co było powodem interwencji mundurowego.
Podejrzani to 28-letni Albert G., 28-letni Michał S., 24-letni Bartosz K. i 30-letni Przemysław O. W piątkowy wieczór popchnęli i przewrócili policjanta na ziemię, a następnie dusili go i blokowali mu dostęp do kabury z bronią. Grozi im do 10 lat więzienia.
Przeczytaj: Jechał skradzionym kamperem, prawie zderzył się z... pojazdem służby skarbowej
Uznali, że policjant to... przebieraniec
- Mężczyźni nie przyznali się do winy - mówi prokurator Karolina Stocka-Mycek, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu:
- Przesłuchano ich w charakterze podejrzanych. Te osoby, a jest to czterech funkcjonariuszy Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego, nie przyznali się do popełnienia czynu. Złożyli bardzo obszerne wyjaśnienia. Dostali dozór policji i środek w postaci zawieszenia w wykonywaniu czynności służbowych.
- Ich zdaniem ta osoba, która wzywała ich do zachowania spokoju, nie była prawdziwym funkcjonariuszem policji. Mieli tutaj - ich zdaniem - uzasadnione podejrzenie, że jest to osoba, która podawała się za policjanta, dlatego też taka była ich reakcja. Policjant był umundurowany i - jak również ustalono - przed wezwaniem do uspokojenia się, przedstawił się tym osobom.
Zaatakowany mężczyzna przebywa obecnie w szpitalu. Czuje się dobrze, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
We Wrocławiu: Ulica Jutrzenki ponownie do remontu. "Nie mogli zrobić tego wszystkiego naraz?"
Komunikat Dolnośląskiej Krajowej Administracji Skarbowej
Głos zabrała także Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa. Agnieszka Rzeźnicka-Gniadek, rzecznik prasowy, powiedziała Radiu Wrocław, że zachowanie funkcjonariuszy SCS - mimo, że doszło do niego poza czasem obowiązków - jest nieetyczne i godzi w dobre imię Służby Celno-Skarbowej:
- Czterech funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej z Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu zawieszono w czynnościach służbowych związanych z wykonywaniem obowiązków funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej. Funkcjonariusze złożyli obszerne wyjaśnienia, których treść będzie sprawdzana w toku śledztwa.
- Dotychczasowa nienaganna współpraca policji i Służby Celno-Skarbowej, działającej dla dobra i bezpieczeństwa obywateli, nie może być niczym zakłócona. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu jest w stałym kontakcie z Komendantem Wojewódzkim Policji.
Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa wydała także komunikat - oto jego treść:
Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa potwierdza, że 11 lipca 2025 roku (piątek), w godzinach wieczornych, w centrum Wrocławia doszło do czynnej napaści na funkcjonariusza Komendy Miejskiej Policji z udziałem 4 funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu.
Zachowanie funkcjonariuszy SCS mimo, że doszło do niego poza czasem obowiązków jest nieetyczne i godzi w dobre imię Służby Celno-Skarbowej.
Takie zachowanie nie powinno mieć miejsca i spotyka się z dezaprobatą całego środowiska funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej.
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu jest w kontakcie z Komendantem Wojewódzkim Policji, zadeklarował pomoc i wsparcie dla poszkodowanego policjanta.
Mamy nadzieję, że zaistniała sytuacja nie będzie rzutować na bardzo dobrą współpracę, w której Policja i Służba Celno-Skarbowa wspierają się w działaniach dla dobra i bezpieczeństwa obywateli.
W stosunku do funkcjonariuszy zostaną niezwłocznie wyciągnięte dyscyplinarne konsekwencje służbowe.
Sprawdź też: Ponad 11 tysięcy osób skontrolowanych na polsko-niemieckiej granicy. Czterech nie wpuszczono do kraju
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

