Więzień zmarł po pobiciu? Są wyniki sekcji zwłok osadzonego z Kleczkowskiej

Aktualizacja:
Sekcja zwłok 35 więźnia z wrocławskiego zakładu karnego przy ul Kleczkowskiej, który 13 lipca trafił do szpitala między innymi z urazem głowy, nie dała odpowiedzi co było przyczyną śmierci mężczyzny. Jak informuje Radio Wrocław Karolina Stocka Mycek, konieczne są dalsze czynności wyjaśniające to tragiczne zdarzenie:
- W trakcie sekcji potwierdzono obrażenia na głowie zmarłego, niemniej jednak na obecnym etapie biegły nie jest w stanie określić okoliczności i przyczyny powstania tych obrażeń, a także ich wpływ na śmierć oskarżonego. W tym zakresie prokuratura będzie zbierała dalsze materiały dowodowe.
Oprócz śledztwa prokuratury, sprawę bada także służba więzienna. Jak udało się nam ustalić w niedzielę do mężczyzny wezwano pogotowie, po tym jak został on znaleziony nieprzytomny w celi. Przebywał wraz z trzema innymi osadzonymi.
Wcześniej pisaliśmy:
Na razie śledczy ustalili, że do jednej z cel wezwano strażników. W środku jeden z mężczyzn leżał na ziemi z raną głowy. Pogotowie które przyjechało na miejsce przetransportowało rannego do szpitala. Niestety nie udało się go uratować.
Sprawę bada też wrocławska prokuratura. O sprawie zostaliśmy poinformowani 16 lipca. Dzisiaj od godziny 8 trwa sekcja zwłok – poinformowała nas prokurator Karolina Stocka-Mycek, rzecznik wrocławskiej prokuratury.
Jednocześnie sprawę wyjaśnia służba więzienna. Nieoficjalnie wiemy, że prawdopodobnie doszło do pobicia przez współosadzonego.
Przeczytaj także: Powódź uszkodziła most. Od lipca nowe zasady ruchu w Ślęzie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

