Błędy i zaniedbania zabiły lokatorów. Proces ws. tragedii w Ścinawie

Przebudowa pieca w przydomowej kotłowni w sprzeczności z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa. W mieszkaniach bloku przy ul. Kościuszki tlenkiem węgla zatruło się siedem osób. Do Sądu Okręgowego w Legnicy trafił akt oskarżenia przeciwko inspektorowi technicznemu, który pozwolił na eksploatację budynku w takich warunkach. Grozi mu 15 lat więzienia.
Błędów popełnionych przez administratora było więcej, ujawnia Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:
- W 2022 roku budynek został ocieplony styropianem, zamontowano okna zbyt szczelne, bez odpowiednich wywietrzników. To powodowało, że w tym budynku za mała ilość tlenu docierała z zewnątrz i wytwarzała się nieprawidłowa atmosfera, która sprzyjała wydzielaniu się zabójczego tlenku węgla.
Na ławie oskarżonych w tym procesie zasiądzie też palacz, który dzień przed tragedią obsługiwał piec centralnego ogrzewania. Mężczyzna - zamiast dozować opał - wsypał dużą porcję koksu jednorazowo. Zdzisławowi W. grozi osiem lat więzienia, dodaje Łukasiewicz:
- Do tego przyczyniło się jeszcze działanie pana, który był palaczem. Niewłaściwie obsługiwał ten piec zbyt dużą ilością koksu. Wytwarzało się podciśnienie, a - z uwagi na to, że budynek był zbyt szczelny - wytworzył się tego akurat dnia tlenek węgla w takiej ilości, że był on śmiertelny dla osób na wyższych kondygnacjach budynku.
Śmiertelne ofiary to 63-letni mężczyzna i jego 18-letnia sąsiadka. Dziewczyna była w 9-tym miesiącu ciąży.
Palaczowi grozi do 8 lat więzienia. Po tej tragedii system centralnego ogrzewania został wymieniony.
Przeczytaj także: Szczawno-Zdrój inwestuje w kulturę. Muszla koncertowa do remontu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

