Zwłoki w spalonej altanie, wcześniej ofiarę ugodzono nożem. Są zarzuty dla 37-letniego sprawcy

Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem usłyszał 37 letni wrocławianin, który w grudniu ubiegłego roku na jednym z ogródków działkowych pozbawił życia innego mężczyznę. Służby zostały wezwane do pożaru altanki, po ugaszeniu okazało się, że w zgliszczach znajdują się zwłoki. - Zgromadzone dowody doprowadziły do zatrzymania kilka dni temu podejrzanego o ten czyn – mówi Wojciech Jabłoński rzecznik wrocławskiej policji:
- Okazało się, że 37-letni mężczyzna działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia 49-latka ze szczególnym okrucieństwem, działając z motywacji zasługujące na szczególne potępienie dwukrotnie uderzył pokrzywdzonego nożem. Sprawca zabrał też pieniądze i telefon swojej ofierze.
We Wrocławiu: Rok po oddaniu ul. Pomorskiej, potrzebne są kolejne naprawy. Zapada się kostka brukowa
Śledczy nie informują, co było motywem zabójstwa
Mężczyzna został aresztowany. Grozi mu dożywocie. - Zwłoki zostały znalezione w zgliszczach spalonej altanki ogrodowej – mówi Wojciech Jabłoński rzecznik wrocławskiej policji:
- Straż pożarna i policja zostały wezwane do pożaru jednej z altanek. Po ugaszeniu okazało się, że w zgliszczach znajdują się zwłoki nieznanego wówczas mężczyzny, który został ugodzony nożem. Funkcjonariusze wykonali w tej sprawie wiele czynności operacyjnych i weryfikacyjnych.
Sprawą zajmuje się prokuratura Wrocław-Fabryczna. Na razie śledczy nie informują, co było motywem zbrodni.
Zobacz również: Policjanci chcieli pomóc po stłuczce. Trafili na uzbrojonego dilera
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

