Nowy krasnal we Wrocławiu. Upamiętnia powstańców warszawskich

Jednym z honorowych gości tego wydarzenia była Maria Urbaniec-Downarowicz, pseudonim Myszka, łączniczka Batalionu Zośka. Pani Maria pamięta, że między wszystkimi powstańcami panowała niezwykła więź:
- Szliśmy kanałami ze Starego Miasta do Śródmieścia, ja miałam postrzelone kolano i za mną stał jakiś kolega, do dzisiaj nie wiem kto to był, klękał w tym błocie, podstawiał mi kolano, żebym mogła usiąść i tę nogę mieć wyciągniętą.
Krasnal Powstaniec porzucił swoją krasnalową czapeczkę i zamiast niej ma założony hełm. Jego atrybutem jest torba, w której trzyma powstańczą pocztę.
Odsłonięcia figurki dokonał powstaniec warszawski Stanisław Wołczaski, który roznosił prasę podziemną. - Wojna to były straszne czasy - wspominał Pan Stanisław:
- Godzina policyjna. Łapanki są codziennie. Co drugi dzień jest rozstrzeliwanie. Jak jesteście Państwo w Warszawie, są takie krzyże - tu rozstrzelali 30, tutaj 100. Jak zsumować te krzyże w Warszawie to 36 tysięcy Niemcy rozstrzelali w ciągu 5 lat okupacji.
Krasnal Powstanie trafił na to podwórko za sprawą Fundacji Pokolenia Kolumbów, która zajmuje się edukacją historyczną i pomocą weteranom wojny.

Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

