Prawie 700 tys. złotych na wsparcie kotów wolnożyjących we Wrocławiu. Często są mylone z bezdomnymi - Radio Wrocław

Prawie 700 tys. złotych na wsparcie kotów wolnożyjących we Wrocławiu. Często są mylone z bezdomnymi

Beata Makowska
Beata Makowska
| 10 miesiecy temu, 2025-08-22, 09:58
Prawie 700 tys. złotych na wsparcie kotów wolnożyjących we Wrocławiu. Często są mylone z bezdomnymi - Na ulicach Wrocławia żyją zarówno koty bezdomne, jak i wolnożyjące.
Na ulicach Wrocławia żyją zarówno koty bezdomne, jak i wolnożyjące.
Fot: Pixabay

600 tysięcy złotych stałej dotacji i 80 tysięcy złotych dodatkowych funduszy. Tyle w tym roku gmina Wrocław przeznaczyła na pomoc wolno żyjącym kotom. Pieniądze są przeznaczone na dokarmianie wrocławskich mruczków, oraz ich sterylizację i leczenie. Koty we Wrocławiu mają swoich zwolenników i niestety przeciwników.

Setki tysięcy złotych na wsparcie wrocławskich kotów

Bez względu na kontrowersje jakie wzbudzają, w miejskiej przestrzeni Wrocławia pełnią ważną rolę, bo nawet jeśli nie polują na myszy i szczury, sama ich obecność wypłasza te szkodniki. - Wolno żyjące koty często mylone są z kotami bezdomnymi – mówi Ewa Szlachcic, lekarz weterynarii:

- To jest na pewno mega problem dla tych kotów, których ktoś się pozbył. One po prostu tracą ten grunt pod nogami, one nie wiedzą co się stało, nie wiedza gdzie jest ich człowiek, który do tej pory tulił i karmił. A raptem zostały wyrzucone na wolną przestrzeń. Muszą radzić sobie same, i nie wiedza co mają ze sobą zrobić.

Wrocław: Ogromny blok na placu Hirszfelda? Okoliczni mieszkańcy mają obawy. Jest komentarz miasta

Aktualnie we wrocławskim schronisku przebywa blisko 300 porzuconych kotów. W stolicy Dolnego Śląska często spotykane są również koty wolnożyjące. - Ile ich jest? Tego do końca nie wiadomo – mówi Joanna Czerkasow z Biura Bez Barier Urzędu Miejskiego Wrocławia:

- My nie prowadzimy takich statystyk, bo nie jesteśmy w stanie. Tam gdzie mamy społecznych opiekunów kotów, którzy znają wielkość swojego stada, to jesteśmy w stanie policzyć. Ale jest cała masa kotów, które po prostu bytują w mieście.

Koty wolnożyjące często nie polują na myszy i szczury. Są jednak potrzebne

Koty porzucone nie są zazwyczaj przyjmowane do stada kotów wolnożyjących. Dla nich najlepszym rozwiązaniem jest odłowienie i miejsce w schronisku. Jak dodaje Ewa Szlachcic, koty porzucone często nie przeżywają, jeśli w porę nie trafią do schroniska czy nowego domu:

- Największym problemem są koty, które ktoś porzucił, a są to na przykład koty z domieszką długiego futra. Mega cierpią. Nie są zadbane. Futro jest skołtunione, pod tymi kołtunami są odleżyny, rany, ropnie.

Posłuchaj materiału Beaty Makowskiej, reporterki Radia Wrocław:

1.0x
00:00
00:00

W regionie: We wrześniu ruszy budowa stadionu we Lwówku Śląskim. "Będzie jednym z najlepszych w regionie"


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~KONRAD 2025-08-22 23:14:31 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Logicznie rzecz biorąc każdy kot wolno żyjący jest też kotem bezdomnym, więc ten podział jest kompletnie bez sensu.Raczej koty bezdomne powinno się nazywać porzuconymi b.kotami domowymi.
~tutejszy 2025-08-22 22:28:03 z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
A ile idzie na dokarmianie szczurów chyba miliony oceniając po ich ilości
~Kot 2025-08-22 14:37:28 z adresu IP: (2a02:a318:40e9:6d80:48f7:x:x:x)
Chcesz mieć kota, konieczny czip i rejestracja kota. Wtedy jak ktoś wyrzuci kota, soraedzic dane i niech właściciel płaci do końca życia za kota.