Jerzmanice-Zdrój: Kolejny wychowawca z zarzutami. Miał agresywnie potraktować 13-letniego Mateusza - Radio Wrocław

Jerzmanice-Zdrój: Kolejny wychowawca z zarzutami. Miał agresywnie potraktować 13-letniego Mateusza

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 10 miesiecy temu, 2025-08-27, 08:15
Jerzmanice-Zdrój: Kolejny wychowawca z zarzutami. Miał agresywnie potraktować 13-letniego Mateusza - Kolejny wychowawca ośrodka w Jerzmanicach-Zdroju z zarzutami.
Kolejny wychowawca ośrodka w Jerzmanicach-Zdroju z zarzutami.
Fot. Radosław Bugajski

Wracamy do sprawy agresji pracowników wobec podopiecznych w ośrodku wychowawczym w Jerzmanicach-Zdroju koło Złotoryi. W listopadzie 2024 roku 13-letni wówczas Mateusz - po wielokrotnym pobiciu i znieważeniu przez 61-letniego Jacka T. - podjął próbę samobójczą. Jego stan do dziś lekarze oceniają jako bardzo ciężki.

Śledczy właśnie zakończyli przeglądanie nagrań monitoringu. Okazuje się, że kamery zarejestrowały, jak niemal miesiąc wcześniej ten sam chłopiec był agresywnie potraktowany przez innego z wychowawców - 42-letniego Krzysztofa S. - Krzysztofowi S. również postawiliśmy zarzuty, bo na nagraniach widać, jak wyciąga nastolatka z łóżka za nogę - tłumaczy Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:

- Jest to zarzut naruszenia nietykalności cielesnej w stosunku do tego wychowanka, który potem podjął próbę targnięcia się na własne życie. Ten mężczyzna nie przyznał się do popełnienia przestępstwa.

Wcześniej pisaliśmy: Dramat w ośrodku w Jerzmanicach-Zdroju. Są dowody na trzeci przypadek nękania podopiecznego przez wychowawcę

 

Krzysztof S. tłumaczy się agresywnym zachowaniem podopiecznego

- Mężczyzna nie przyznaje się do winy - mówi Liliana Łukasiewicz:

- On wyjaśnił, że jego zachowanie polegające na tym, że wyciągnął wychowanka z łóżka za nogę, było spowodowane agresywnym zachowaniem ze strony podopiecznego.

Mężczyzna żałuje tego, co się wydarzyło. Został już odsunięty od pracy przez szefa ośrodka. Oprócz Krzysztofa S. i Jacka T. agresywnego zachowania wobec wychowanków miał się też dopuścić Mirosław W. Niewykluczone, że trzej podejrzani będą sądzeni w tym samym procesie.

Krzysztofowi S. za naruszenie nietykalności cielesnej podopiecznego grozi rok więzienia. Jacek T., który zdaniem prokuratury wielokrotnie pobił i znęcał się psychicznie nad Mateuszem, co mogło doprowadzić chłopca do podjęcia próby samobójczej, może spędzić za kratami nawet 15 lat. Zarzut pobicia innego podopiecznego usłyszał Mirosław W. - za to kodeks karny przewiduje do pięciu lat pozbawienia wolności.

Więcej na ten temat: Drugi wychowawca z Jerzmanic-Zdroju przyznał się do pobicia nastolatka. Prokurator nie wystąpił o areszt


Komentarze (8)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~0707 2025-10-05 23:38:59 z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Szkoda wychowawców, bo podrzuca im się element nie do ogarnięcia. Wychowawcy są ofiarami nieudolnego systemu. Ten Mateusz powinien siedzieć w kaftanie w psychiatryku, wtedy przemoc miałaby inne imię, chociaż byłaby identyczna. Życie wychowawców leży w gruzach.
~Normalna 2025-10-05 23:32:44 z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ludzie, zrozumcie, że ten Mateusz był w niewłaściwym miejscu, tam psychiatry się kłania. Do bachora przemawia tylko silna ręka. Ale dlaczego normalny człowiek ma stygmat kryminalisty, kiedy tylko tego gnoja chciał przywołać do normalności???
~Myślcie 2025-09-24 00:03:40 z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ludzie, zadajcie sobie w końcu pytanie, co ten młody psychol tam od##%€@alał, że to się działo! Jeden, teraz drugi wychowawca zły, bo zamiast do psychiatryka degenerata do zakładu wsadzili. Przecież to są tragedie rodzin.
~Szok 2025-08-28 15:17:09 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
ale to nie jest usprawiedliwienie dla przemocy
~wowka54r. 2025-08-31 09:00:49 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Każdy z nas ma próg wytrzymałości, mimo wszystko szanuję tych ludzi bo pracują z najgorszym elementem. Może się narażę ale to ludzkie śmieci. Moim zdaniem przemoc usprawiedliwiona. Przemoc i nieludzkie traktowanie to było u siostry Bernadety. I co? K.k. ukrywał ją kilka lat wpadła jak nawalona traktorem w bramę klasztoru walnęła. Już dawno swoje 2 lata odsiedziała i spoko. A tu grozi 15! Równość wobec prawa.
~Ewe 2025-08-27 17:47:46 z adresu IP: (2a00:f41:7039:5ba4:24f5:x:x:x)
to bardzo trudny zawód .....
~Juzza 2025-08-27 08:28:32 z adresu IP: (2a02:a318:409f:4380:1ad4:x:x:x)
Szkoda chłopaków , wychowawcy czuja się bezkarni ja kiedyś zostałam pobita przez dyrektorkę domu dziecka nie było tak jak dzisiaj nietykalność innym wychowawca zgłosiłam z płaczem przyszłam znieczulica dyrektorka bezkarna
~współczuję 2025-08-27 13:57:01 z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
współczuję