Apel do premiera ws. poprawczaka w Świdnicy. Wiceminister: Nie ma sensu go utrzymywać - Radio Wrocław

Apel do premiera ws. poprawczaka w Świdnicy. Wiceminister: Nie ma sensu go utrzymywać

Joanna Jaros
Joanna Jaros
| 8 miesiecy temu, 2025-10-02, 08:06
Apel do premiera ws. poprawczaka w Świdnicy. Wiceminister: Nie ma sensu go utrzymywać - Pracownicy świdnickiego Zakładu Poprawczego i Schroniska Dla Nieletnich apelują do premiera.
Pracownicy świdnickiego Zakładu Poprawczego i Schroniska Dla Nieletnich apelują do premiera.
Fot: Joanna Jaros/ Radio Wrocław

Pracownicy świdnickiego Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich apelują do premiera Donalda Tuska o zatrzymanie likwidacji ich placówki. Zgodni z decyzją Ministra Sprawiedliwości, ma ona przestać funkcjonować z końcem marca przyszłego roku. - Trzy lata temu zamieszkali tu uchodźcy z Ukrainy, ale później ośrodek miał wrócić do swojej pierwotnej funkcji, wyjaśnia jeden z pracowników - Arkadiusz Twaróg:

- Młodzież powinna wrócić do Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich po to, żeby w sposób rzetelny była diagnozowana. Po to, żeby można było wykonywać z tymi dziećmi właściwą pracę we właściwym miejscu.

Ważne: Nawet 70 procent uczniów doświadcza przemocy rówieśniczej. "Trzeba reagować i nie bać się tego"

 

"Funkcjonowanie placówki nie jest zasadne"

Wiceminister Sprawiedliwości Maria Ejchart tłumaczy, że funkcjonowanie placówki nie jest zasadne, bowiem przebywało tam zbyt mało dzieci:

- Tych dzieci jest mniej, a po drugie sądy mniej chętnie kierują nieletnich do placówek zamkniętych. To powoduje taki stan od lat, że są nasze placówki, w których jest po kilkoro dzieci.

Chodź zakład nie pełni swojej pierwotnej funkcji, to pracujący tam Łukasz Twaróg zapewnia, że i tak ma dużo obowiązków:

- Mamy rodziny wielodzietne. Dzieci są z dysfunkcjami fizycznymi, psychicznymi, no i te dzieci i te osoby nie mogą zostać osamotnione i 31 stycznia nie mogą wyjść nie wiadomo dokąd.

Wiceminister Sprawiedliwości zapewnia, że pracownikom Zakładu zostanie zaproponowana inna praca

1 listopada zacznie obowiązywać ustawa ograniczająca finansowanie pobytu uchodźców w Polsce. Jednak ta część, w najtrudniejszej sytuacji, ma zostać przeniesiona do innych miejsc, zapewnia Tomasz Jankowski, rzecznik Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego:

- W tej chwili trwa jeszcze proces weryfikacji ile osób tak naprawdę po wejście w życie tych przepisów straci ten status korzystania z tego dofinansowania do pobytu, do opieki.

Wiceminister Maria Ejchart zapewnia, że pracownikom, których jest około 60 zostanie zaproponowana inna praca.

W regionie: Droga ekspresowa połączy Jelenią Górę i Liberec? Jest nowa koncepcja trasy S5


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Świdniczan 2025-10-04 14:12:47 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Jak najbardziej Zakład poprawczy powinien zacząć funkcjonować na nowo. Inną kwestią pozostaje temat przebywających tam Ukraińców. Trzy lata to dość sporo czasu aby znaleźć mieszkanie itp. Nasze dzieci i starsi ludzie także z dysfunkcjami pozostają sami sobie ,nikt się o nich nie martwi tak jak uchodźcami . Także TAK dla dalszego funkcjonowania placówki oraz pozostawienie pracowników natomiast NIE dla hotelu dla Ukraińców .
~Arkadiusz 2025-10-03 16:03:37 z adresu IP: (84.39.xxx.xxx)
Pani Ejchart kłamie. Została nam zaproponowana praca w Głogowie (120 km) i Jerzmanicach (ok. 100 km). Rewelacja. Przez 4 miesiące twierdziła, że nie ma mowy o zamknięciu, a w połowie sierpnia stwierdziła, że nie ma dyskusji zamyka zakład. Powiedziała również że wszystkie zakłady poprawcze zostaną zlikwidowane. Jest dobrze