41-latek zmarł po policyjnej interwencji. Wcześniej biegał z siekierą po ulicach Lubina

Jak informuje Karolina Bieniek, reporterka Radia Wrocław, policjantów dziś rano wezwano do agresywnego mężczyzny, który biegał z siekierą po ulicy Wyszyńskiego w Lubinie. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce obezwładnili mężczyznę i wezwali karetkę pogotowia. Jak przekazała rzeczniczka prasowa prokuratury okręgowej, pogotowie po przyjeździe na miejsce podało mężczyźnie leki uspokajające i po podaniu tych leków mężczyzna zmarł.
Wszczęto postępowanie, które ma wyjaśnić czy mundurowi z lubińskiej policji doprowadzili do śmierci w trakcie interwencji. Prokurator osobiście przeprowadził oględziny na miejscu, ciało zmarłego mężczyzny zabezpieczono do sekcji zwłok. Zmarły 41-latek był dobrze znany policji. Był karany za znęcanie się nad bliskimi, posiadanie narkotyków, groźby i niepłacenie alimentów.
Oświadczenie Pogotowia Ratunkowego w Legnicy
Do sprawy odniosło się Pogotowie Ratunkowe w Legnicy
"W dniu 7 października 2025 r. o godzinie 5:14 Zespół Ratownictwa Medycznego z Lubina został zadysponowany przez dyspozytora medycznego do zdarzenia zgłoszonego przez patrol policji, dotyczącego osoby przytomnej. W trakcie prowadzonej interwencji u pacjenta doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Zespół Ratownictwa Medycznego podjął resuscytację krążeniowo-oddechową.
Pomimo podjętych czynności medycznych i zastosowanych procedur, nie udało się przywrócić czynności życiowych" - napisał rzecznik prasowy Pogotowia Ratunkowego w Legnicy, Andrzej Niemiec.
Przeczytaj również: Tor zamiast ulicy w Krzyżowicach. Mieszkańcy terroryzowani przez motocyklistów. Co na to policja?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

