Sąd odrzucił wniosek byłego wiceministra. B. Ciążyński miał pojechać służbowym autem na wakacje - Radio Wrocław

Sąd odrzucił wniosek byłego wiceministra. B. Ciążyński miał pojechać służbowym autem na wakacje

Beata Makowska
Beata Makowska
| 8 miesiecy temu, 2025-10-10, 15:49
Sąd odrzucił wniosek byłego wiceministra. B. Ciążyński miał pojechać służbowym autem na wakacje - Bartłomiej Ciążyński, były wiceminister sprawiedliwości: "Decyzję sądu przyjmuje z szacunkiem".
Bartłomiej Ciążyński, były wiceminister sprawiedliwości: "Decyzję sądu przyjmuje z szacunkiem".
Fot: Radio Wrocław

Wrocławski sąd nie przychylił się do wniosku Bartłomieja Ciążyńskiego o umorzenie postępowania w jego sprawie. Były wiceminister sprawiedliwości, oraz były wiceprezydent Wrocławia, usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień i popełnienia oszustwa. Polityk pojechał na wakacje służbowym samochodem i płacił za benzynę służbową kartą. Jak powiedział dzisiaj w sądzie wniosek o umorzenie procesu złożył ze względu na brak znamion przestępstwa w tej sprawie. - Ale decyzję sądu przyjmuję z szacunkiem – dodał:

- Ja tę decyzję procesową, podkreślam procesową przyjmuję z pokorą. Jestem głęboko przekonany, że przeprowadzenie również postępowania dowodowego, złożenie prze ze mnie wyjaśnień przesłuchanie świadków, a także zapoznanie się z bogatą dokumentacją w tej sprawie, ostatecznie nas doprowadzi do oczyszczenia mnie z zarzutów.

Bartłomiej Ciążyński: "Jestem przekonany, że proces oczyści mnie z zarzutów"

Posiedzenie sądu było niejawne, prokurator nie chciała komentować decyzji sądu. Proces ma ruszyć jeszcze w tym roku. - Jestem głęboko przekonany, że proces ostatecznie doprowadzi do oczyszczenia mnie z zarzutów – dodał:

- Ta sprawa powinna i została poddana odpowiedzialności cywilno-prawnej, pracowniczej. Konsekwencje poniosłem. I to, czy odpowiedzialność karna, jak chce prokurator tutaj zagrożona karą 10 lat pozbawienia wolności powinna zachodzić oddaję pod mądrość sądu.

W toku śledztwa Bartłomiej Ciążyński nie przyznał się do winy. Twierdził, ze mimo podpisania dokumentu o zasadach korzystania ze służbowego pojazdu nie zapoznał się z nim i był przekonany, że może korzystać z auta w celach prywatnych. Proces w tej sprawie ma ruszyć jeszcze w tym roku.

Premier Donald Tusk na wniosek Ministra Sprawiedliwości Adama Bodnara powołał 7 maja 2024 roku Bartłomieja Ciążyńskiego na stanowisko Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Został odwołany po niecałych dwóch miesiącach pracy na tym stanowisku.

Sprawdź również: Jedna osoba zmarła po wybuchu gazu w Jedlinie-Zdroju. Prokuratura wszczyna śledztwo, są wstępne ustalenia


Komentarze (11)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Państwowe czyli niczyje 2025-10-12 15:59:05 z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Starożytni (już to wiedzieli). A znajomość bardzo często. Stanisław Jerzy Lec. P.S. a swoje UCAPIĆ...
~tutejszy 2025-10-11 11:57:15 z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Prawniczy Popis stosowania prawa"tak jak my je rozumiemy"
~Enter 2025-10-11 10:48:17 z adresu IP: (2a00:f41:70fd:49a2:1d80:x:x:x)
Nie wiedział, że firmowymi pieniędzmi nie można płacić za prywatne wydatki. Nie przeczytał też dokumentu który podpisał biorąc auto. Odpowiedzialność pracownicza to jedno a odpowiedzialność z kk to drugie - głównie zależy od tego jak ktoś próbuje przepchnąć taki wydatek - jak na etapie rozliczenia albo jeszcze przed nim kiedy pracownik obciąża siebie tłumacząc, że np pomylił się i użył złej karty do płatności bez wbijania pinu to takie tłumaczenie przechodzi, kiedy wbił pin to już nie ma mowy o pomyłce i są konsekwencje, a jeśli pracownik dorabia jakieś ideologie to jest to już oszustwo udokumentowane. Jeśli chodzi o auta - firmy komercyjne monitorują pojazdy i pracownik jest zobowiązany poinformować o zmianie trasy w tym np o potrzebie podjechania do domu np po jakieś dokumenty, albo w innej pilnej sprawie i zwykle kiedy firma wie to nie ma problemów. Tutaj mamy wzięcie auta + płacenie czyli rozważania czy od początku zamysłem było pojechanie sobie na koszt podatnika i jak to się odbyło. Jeśli pracownik użył firmowego auta na urlopie to dochodzą następne paragrafy, no i jeszcze kiedy firma odlicza VAT od paliwa, a wyjazd jest prywatnym to są paragrafy oszustwa podatkowego. Tak więc jeśli ministerstwo odlicza VAT to sytuacja staje się nieciekawa, a jak są jakieś amortyzacje to brniemy dalej - czy amortyzowane firmowe auto, które jeździ prywatnie i się zużywa to może być amortyzowane. Kiedy takie rzeczy robi wiceminister sprawiedliwości to jest to dramat.
~Porta 2025-10-10 20:43:34 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Portal tuwroclaw com sporządził ranking 10 najlepiej zarabiających polityków w stolicy Dolnego Śląska. O C. napisano wówczas: „Radny miejski reprezentujący Lewicę, a od niedawna wiceprezydent Wrocławia wykazał szereg wpływów: m.in. z umów o pracę, umów zleceń, diety radnego, najmu. Sporą pozycję stanowi przychód z prowadzonej jednoosobowo prawniczej działalności gospodarczej, którą Ciążyński zamknął na początku tego roku. Przychód z tej działalności w roku 2022 wyniósł 280 tys. zł. Wszystkie wynagrodzenia razem sprawiały, że na konto wiceprezydenta Wrocławia średnio miesięcznie wpływało 60 952 zł”.
~janek 2025-10-10 20:04:38 z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
O ile wina nie ulega wątpliwości, to czy taka sprawa powinna trwać tyle czasu i aż tak angażować nasz Wymiar Sprawiedliwości? Dobrze, żeby ktoś na końcu podliczył ile kosztowała ta sprawa nas podatników w stosunku do wyrządzonej szkody.
~STAŃCZYK 2025-10-10 19:45:49 z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
O nie zdążyli przekazać sprawy 29 letniemu asesorowi z roczną praktyką w orzekaniu do umorzenia :-) Pan Zupa na razie nie ogarnął sprawy :-)
~Wert 2025-10-10 19:33:08 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Proces raczej cię zczyści niż oczyści cwaniaczku
~Mieszkańcy 2025-10-10 18:35:34 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Czy ten człowiek jest prawnikiem? Jak on mógł zostać wiceministeem sprawiedliwości? Jest przykładem największej zgnilizny polityczno-społecznej, to parias wśród polityków. Chciwość, prymitywizm tego człowieka to jego główne cechy. Powinien być przykładnie ukarany, karą bez zawieszenia, zważywszy na okoliczności. Nie ma akceptacji dla takich zachowań. To coś, co nie mieś i się w głowie. I ten człowiek był viceprezydentem???
~Stary Wrocławianin 2025-10-10 18:15:20 z adresu IP: (85.219.xxx.xxx)
Kogoś musiał Tusk rzucić na pożarcie, żeby Nowaki, Giertychy i legion im podobnych mógł chodzić po wolności.
~Nick 2025-10-10 17:02:21 z adresu IP: (185.164.xxx.xxx)
Bogata dokumentacja, przesłuchania świadków, postępowania dowodowe... I to wszystko bo jakiś chciwy typ połasił się na kilka złotych. Co za wstyd.
~Miro 2025-10-10 16:22:27 z adresu IP: (89.67.xxx.xxx)
Opowiadanie, że cyt. "...mimo podpisania dokumentu o zasadach korzystania ze służbowego pojazdu nie zapoznał się z nim i był przekonany, że może korzystać z auta w celach prywatnych..." dyskwalifikuje go wszechstronnie.