Spór o biogazownię w Lubinie trwa. Inwestor nie przekonał mieszkańców na spotkaniu

Lubin ma dość smrodu oczyszczalni oraz składowiska odpadów i chce postawić biogazownię. Ten pomysł nie podoba się jednak mieszkańcom gminy wiejskiej Lubin, a dokładnie mieszkańcom Kłopotowa i Miroszowic. Przedstawiciele inwestora przygotowali na spotkanie z mieszkańcami obszerną prezentację na temat technologii, odpadów, jakie będą przetwarzane w biogazowni i korzyści, jakie płyną z budowy takiego zakładu. Nie przekonało to jednak mieszkańców. - Obawiamy się smrodu i uciążliwości związanych z przewozem nieczystości - mówi Grzegorz Wójcik, sołtys Miroszowic:
- Każdy się martwi tym, co jest teraz, bo każdy odczuwa to, co jest, co się dzieje. A dodatkowo to, co ma powstać, budzi niepokój wśród mieszkańców - tych, którzy już tu mieszkają i również tych, którzy chcą tu inwestować i żyć.
Co więcej, tuż obok jest działające jeszcze wysypisko śmieci, a kilkaset metrów dalej nielegalne składowisko, które Powiat Lubiński usiłuje zlikwidować od lat.
Ważne: Renata Granowska wykluczona z Platformy Obywatelskiej. Co dalej z piastowanym przez nią stanowiskiem wiceprezydenta Wrocławia?
Inwestor zapewnia: Interes jest wspólny
Inwestor zapewnia, że biogazownia wyeliminuje uciążliwe zapachy, które doskwierają nie tylko mieszkańcom Kłopotowa i Miroszowic, ale także... całego Lubina. Na spotkaniu z mieszkańcami przedstawiciele inwestora wymieniali korzyści, jakie niesie za sobą budowa biogazowni. Piotr Chojnacki, prezes spółki, tłumaczył, że celem spotkania nie jest narzucenie inwestycji, lecz wspólne dojście do porozumienia:
- Na pewno wszystkich się nie uda przekonać, natomiast interes jest nasz wspólny. Chcemy, żeby to miejsce było miejscem, w którym się dobrze mieszka i dobrze żyje. Budujemy tę instalację, by ograniczyć wpływ, unowocześnić gospodarkę ściekową i gospodarkę odpadową w naszym regionie.
Mieszkańcy od samego początku podkreślają, że nie sama biogazownia jest problemem, ale lokalizacja tej inwestycji. Jak przekonuje prezes Chojnacki, obecnie plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza budowę biogazowni tylko w tym konkretnym miejscu. W planach jest budowa najmniejszej instalacji tego typu w Polsce. Biogazownia miałaby mieć moc 0,5 MW i przetwarzać 21 tysięcy ton odpadów rocznie - głównie z pobliskiej oczyszczalni ścieków, ale także odpady bio.
Choć w ramach trwającej procedury wydawania decyzji środowiskowej dla tej inwestycji konsultacje społeczne zakończyły się, to inwestor zapewnił, że odniesie się do bardzo szczegółowych pytań zadanych przez mieszkańców. Mają się też odbyć kolejne spotkania w tej sprawie. Koszt budowy biogazowni oszacowano na około 80 milionów złotych - inwestor stara się o finansowanie. Obecnie spółka nie ma pieniędzy na realizację tej inwestycji.
Sprawą zajmuje się Karolina Bieniek, reporterka Radia Wrocław. Posłuchaj materiału:

W regionie: Ogromne utrudnienia na granicy z Niemcami. Most w Zgorzelcu zamknięty na 3 tygodnie!
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

