Zadania domowe powinny wrócić? Tak twierdzi 80 procent dyrektorów polskich szkół

Ponad 80% dyrektorów szkół w Polsce twierdzi, że likwidacja obowiązkowych zadań domowych powoduje u uczniów trudności z utrwaleniem omawianego materiału. To wnioski z raportu badającego efekty zniesienia prac domowych. Plusem jest to, że dzieci mają więcej wolnego czasu. I im ta reforma się podoba:
- Bo jeżeli są jakieś zadania takie, których nie dokończyliśmy na lekcji, to do domu oczywiście, dla chętnych.
- Powinny wrócić czy nie? (pyt. red.)
- Nie, ja wolę spędzać wolny czas w domu z siostrą zamiast odrabiać zadania domowe.
- Fajnie jest i nie chciałbym, żeby wróciły. Jest tak lżej.
- Według mnie jest teraz lepiej, bo jest trochę więcej czasu dla siebie i nie, raczej nie.
Przeczytaj: Znamy wyniki Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Sprawdź, które projekty wybrali mieszkańcy
Brak prac domowych to brak systematyczności
Jako drugi minus zniesienia prac domowych dyrektorzy wskazywali brak systematyczności. I z tym zgadza się Rafał Just, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 84 we Wrocławiu:
- To też wspomaga pracę taką systematyczną dla dzieciaka. Warto rozważyć. Może nie w takim zakresie, jak było przed 2024, może w konkretnych przedmiotach.
Dr Katarzyna Pawlak-Weiss, dyrektor Dolnośląskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli, uważa, że powinny wrócić, ale w dobrze przemyślanej formule:
- Dużo zadań, które kiedyś były zadawane dzieciom, może rozwiązać dziś sztuczna inteligencja. Te zadania w formie projektowej, gdzie jest praca zespołowa, która uczy kreatywnego myślenia - myślę, że tutaj też byłyby dobrym rozwiązaniem.
Pozytywnym efektem braku prac domowych jest mniejszy stres u uczniów. Ministerstwo Edukacji zapowiedziało konsultacje społeczne w tej sprawie.
Sprawdź też: Orzechy i ciastka zamiast czekolady. RCKiK prosi o oddawanie krwi i przypomina o benefitach
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

