Luka w finansach NFZ. Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja dolnośląskich szpitali

W Kłodzku politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonywali o krytycznej sytuacji w służbie zdrowia. Chodzi głównie o niedofinansowanie, ale senator Aleksander Szwed przytoczył też słowa minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy, dotyczące możliwości likwidacji szpitali:
- Pani minister stwierdziła, że w przyszłym roku pomimo zwiększenia o 26 miliardów złotych finansowania, nadal będzie nam brakowało 23 miliardów złotych, że liczba szpitali, oddziałów, szczególnie porodówek i pediatrii powinna wyjść naprzeciw potrzebom i generalnie stwierdziła, że powinniśmy się zastanowić nad likwidacją 30% szpitali.
Aleksander Szwed podkreślał też, że bulwersujące jest przesuwanie terminów dla pacjentów onkologicznych:
- Placówki medyczne ograniczają przyjęcia pacjentów, w tym osób chorych onkologicznie. W wielu szpitalach kończą się już środki na leczenie, a pacjenci są odsyłani na dalsze terminy. To dowód na całkowity brak skutecznych działań rządu w zapewnieniu ciągłości opieki medycznej.

Polecamy: Para dla Dolnego Śląska zwiedza Legnicę! Ida Górska i Krzysztof Janoś szykują niespodziankę dla mieszkańców
Część zabiegów może być przekładana - przyznaje rzecznik marszałka województwa
Powtarzające się informacje o kłopotach finansowych Narodowego Funduszu Zdrowia niepokoją pacjentów - szczególnie tych, którzy czekają na pilne operacje czy leczenie onkologiczne. Michał Nowakowski, rzecznik Marszałka Województwa Dolnośląskiego, przyznaje, że szpitale w regionie czekają na pieniądze za nadwykonania. Na razie wypłacane są środki za drugi i trzeci kwartał roku. Rzecznik dodaje, że część zabiegów planowych może być przesuwana na przyszły 2026 rok, ale nie dotyczy to onkologii czy stanów zagrożenia życia. Prof. Adrian Doroszko ze szpitala wojskowego we Wrocławiu tłumaczy, że zawsze brany jest pod uwagę stan zdrowia chorego:
- Te procedury, które wiążą się ze stanem zagrożeniem życia, pozostają absolutnie niezagrożone. Tutaj musi być absolutnie zachowana płynność działania, płynność zaopatrywania tych pacjentów. Natomiast te zabiegi planowe, które mogłyby być potencjalnie odroczone w sytuacji, kiedy zaistnieje taka sytuacja podbramkowa, będziemy w stanie przełożyć, ale też w sposób racjonalny - tak, aby bezpieczeństwo pacjenta nie było zagrożone.
Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu i posłanka Koalicji Obywatelskiej, przyznaje, że sytuacja jest trudna, ale podejmowane są kroki w celu zapewnienia ciągłości leczenia:
- Dlatego doszło do spotkania w ubiegłym tygodniu ministra finansów z minister zdrowia i minister finansów przekaże NFZ-owi 3,5 miliarda złotych - tak, żeby do końca roku żaden z pacjentów nie został odprawiony z przysłowiowym kwitkiem.
Głośny temat: Sądowa walka o... otwarcie szlabanu. Spółdzielnia zablokowała wewnętrzne ulice, w tym dojazd do szkoły
Dolnośląski NFZ uspokaja: Traktujmy takie komunikaty ze spokojem
Dolnośląski NFZ uspokaja pacjentów onkologicznych i zachęca do zgłaszania sytuacji odraczania leczenia. Jak powiedziała nam rzeczniczka Anna Szewczuk-Łebska, Fundusz nie ma informacji o wstrzymaniu leczenia onkologicznego w szpitalach w regionie:
- W tej chwili nie mamy sygnałów od placówek o wstrzymaniu realizacji umów. Dlatego traktujmy takie komunikaty ze spokojem. Jeżeli komuś z nas zdarzy się sytuacja, w której otrzymamy informację, że nie będzie nam jakieś świadczenie udzielone, zwróćmy się do dolnośląskiego oddziału NFZ, a my będziemy wyjaśniać tę sprawę.
Rzeczniczka Funduszu tłumaczy, że pierwszy i drugi kwartał tego roku został już rozliczany, trwa analiza dokumentów finansowych za trzeci kwartał. W najbliższych dniach na konto Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii trafi 61 milionów złotych, a do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego 30 milionów za świadczenia nielimitowane.
Sprawdź też: Kiedy Nowy Szpital Onkologiczny przyjmie pacjentów? Placówka za 1,5 mld złotych rośnie w oczach [ZDJĘCIA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

