Sądowa walka o... otwarcie szlabanu. Spółdzielnia zablokowała wewnętrzne ulice, w tym dojazd do szkoły
Opiekunowie dzieci uczących się w Szkole Podstawowej nr 118 przy bulwarze Ikara we Wrocławiu nie mogą dojechać po swoje pociechy. Spółdzielnia mieszkaniowa "Piast" postawiła szlaban na wewnętrznej osiedlowej drodze prowadzącej do tej placówki oświatowej. Oznacza to, że rodzice nie mogą już zawozić i odbierać dzieci bezpośrednio spod szkoły. Barbara Rotte, dyrektorka podstawówki numer 118, wyjaśnia, że rodzice domagają się otwarcia szlabanu:
- Ta sytuacja nowa z tym szlabanem jest ogromnym utrudnieniem. Rodzice zatrzymywali się, dziecko wysiadało i rodzic mógł zobaczyć, że to dziecko otworzyło furtkę i wchodziło do szkoły. Natomiast dzisiaj rodzicom tego brakuje i po prostu mają taki niepokój, czy to dziecko dotarło, czy nie dotarło.
Spółdzielnia "Piast" odpowiada, że szlaban zamknięto ze względu na ogromne natężenie ruchu. Wnioskować o to mieli także sami mieszkańcy, którzy mówią, że mają teraz mniej samochodów pod balkonami:
- Tu był armagedon. Jeździli pod prąd, parkowali na środku, wszystko im było wolno. Jest o wiele lepiej niż było. Tych samochodów jest o połowę mniej w tej chwili. Moje dzieci chodziły na pieszo do jednej szkoły, do drugiej szkoły, do gimnazjum – przeżyły.
Sprawdź też: Legnickie szkoły dla dorosłych wyłudzały dofinansowania? Miasto mogło stracić nawet 2 mln złotych rocznie
Sąd Rejonowy nakazał spółdzielni otwarcie szlabanu
Z decyzją spółdzielni o zamknięciu nie zgadza się magistrat, który poprosił sąd o rozstrzygnięcie sporu, mówi Monika Dubec z Urzędu Miejskiego:
- Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej zobowiązał spółdzielnię "Piast", żeby zapewniła wszystkim swobodny przejazd i nakazano otwarcie tego szlabanu. To postanowienie jest prawomocne. Niestety do tej pory spółdzielnia nie wykonała tego postanowienia. Zależy nam bardzo na komforcie i żeby ułatwić dojazd do tej placówki.
Gmina złożyła we wrześniu dwa wnioski egzekucyjne, żeby wymusić wykonanie postanowienia i obecnie czeka na orzeczenie sądu w obu sprawach. Magistrat wyznaczył w okolicy kilkanaście miejsc parkingowych Kiss&Ride z myślą o rodzicach odwożących dzieci do szkoły. Jak przyznaje jednak dyrekcja, mieszkańcy traktują je jak zwykły parking i najczęściej są one zajęte.
W programie "Para dla Dolnego Śląska" o tej sprawie opowiadał Piotr Kaźmierczak, reporter Radia Wrocław:
Polecamy: Para dla Dolnego Śląska zwiedza Legnicę! Ida Górska i Krzysztof Janoś szykują niespodziankę dla mieszkańców
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


