Odbudowa kłodzkiej starówki się opóźni. Miasto musiało oddać rządową dotację

Jak tłumaczy Radiu Wrocław Michał Piszko, burmistrz Kłodzka, nie udało się wyłonić na czas wykonawcy:
– Po prostu czasowo nie zmieściliśmy się w tym roku. Będziemy te środki musieli oddać, ale oczywiście wystąpimy o nie w przyszłym roku. Mamy zapewnienie z urzędu wojewódzkiego, po odpowiednim oczywiście uzasadnieniu, a tutaj uzasadnienie ze strony gminy miejskiej Kłodzko jest bardzo mocne, otrzymać z powrotem te środki i powtórzyć przetargi.
Pieniądze miały być przeznaczone na remont Mostu Żelaznego i odbudowę Placu Grottgera z przylegającą ulicą Daszyńskiego. Jak przyznał Michał Piszko, poza przetargami, trzeba dopracować harmonogram prac, bo w kolizji z odbudową starówki stanął remont klasztoru ojców franciszkanów:
– Nie wyłoniliśmy wykonawcy ze względu na to, że ojcowie franciszkanie otrzymali dotację z ministerstwa kultury i w tej chwili postawione jest tam rusztowanie w pasie drogi. Wykonawca, żeby odtworzyć drogę, nie może wejść w tym momencie. Żeby ojcowie franciszkanie mogli wydać środki i rozliczyć się skutecznie w ministerstwie, my musieliśmy naszą inwestycję zatrzymać.
Kompleksowa odbudowa miasta potrwa 5 lat. Na terenie Kłodzka Wody Polskie kontynuują regulację koryta Nysy Kłodzkiej, miasto prowadzi prace na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji, trwa remont ulicy Grunwaldzkiej, dobiegają końca roboty na ulicy Dworcowej. Powiat Kłodzki remontuje też główną przeprawę nad Nysą Kłodzką wzdłuż ulicy Kościuszki.
PRZECZYTAJ: Szkoła we Wleniu podnosi się po powodzi. Aula już po remoncie, czas na halę i zaplecze
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

