Wielu niepełnosprawnych ma problem na rynku pracy. Zatrudnienie znajdują w tym zakładzie pod Legnicą

Nie mogą znaleźć pracy i twierdzą, że są odrzucani przez swoją niepełnosprawność. Na blisko 3 tysiące ofert pracy, które wpłynęły do Urzędu Pracy w Legnicy w ostatnich 11 miesiącach, tylko około 150 było skierowanych do osób z niepełnosprawnością. Głównie wpływają oferty pracy z zakładów tak zwanej pracy chronionej, a także pojedyncze oferty od współpracujących od lat z Urzędem Pracy pracodawców z branży gastronomicznej, ochroniarskiej i ogrodniczej.
Jak wyjaśnia Otylia Tułacz-Kostrzycka, zastępca dyrektora PUP w Legnicy, nie można powiedzieć, że te problemy z zatrudnieniem wiążą się z niechęcią pracodawców. Na to, że osoby niepełnosprawne nie mogą się odnaleźć na rynku pracy, wpływa wiele czynników, jak choćby motywacja pracownika do podjęcia pracy, jego kwalifikacje i wykształcenie. Znaczenie ma także świadomość pracodawców i konieczność zapewnienia przez nich odpowiednich warunków pracy.
- Brak zatrudnienia ma złożone przyczyny. To są przyczyny indywidualne, czyli leżące po stronie osób szukających, jak i systemowe po stronie pracodawców, różnego rodzaju refundacji czy też barier. Częściowo się rejestrują, wyrejestrowują, podejmują pracę, wracają, ale 182 osoby to są osoby długotrwale bezrobotne.
Jak podkreśla Powiatowy Urząd Pracy w Legnicy, obecnie w urzędzie zarejestrowanych jest 350 bezrobotnych z orzeczeniem. Jednocześnie PUP przypomina, że oferuje osobom niepełnosprawnym poradnictwo zawodowe, a także kursy podnoszenia kwalifikacji. Programy wsparcia i refundacje proponuje też pracodawcom chcącym zatrudniać osoby z niepełnosprawnościami. Z obserwacji Urzędu Pracy wynika ponadto, że wielu pracodawców mogłoby, ale nie kieruje ofert pracy do osób niepełnosprawnych z przyziemnych powodów. Choćby dlatego, że nie są w stanie wyeliminować barier architektonicznych w swoich zakładach.
Przeczytaj: W regionie przybywa osób w kryzysie bezdomności. Problem jest szczególnie widoczny zimą
ZAZ w Legnickim Polu zatrudnia ponad 100 niepełnosprawnych
Na potrzeby osób z niepełnosprawnościami, które chcą podjąć pracę, odpowiada działający od dwóch lat w Legnickim Polu Zakład Aktywności Zawodowej. Obecnie to największy zakład na Dolnym Śląsku zatrudniający ponad 100 osób niepełnosprawnych - także tych ze znaczną niepełnosprawnością. Część zatrudnionych w ZAZ to podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Legnickim Polu, którzy nie mieli szans na znalezienie zatrudnienia na rynku pracy. Pracują tam między innymi na kuchni, skąd wychodzi ponad 1000 porcji posiłków dziennie, a także na pralni, która obsługuje kilka dużych firm i placówek w regionie. ZAZ w Legnickim Polu, widząc zapotrzebowanie, planuje w przyszłości rozszerzenie działalności.
- Na mapie Polski 2,5 tysiąca gmin i tylko 146 ZAZ-ów. Tu już mamy pewien dysonans, bo mamy świadomość o potrzebach aktywizacji tych osób niepełnosprawnych, które na tym rynku realnym pracy powinny się odnajdywać, a często są niejako już wykluczone - mówi Krzysztof Duszkiewicz, dyrektor ZAZ w Legnickim Polu.
W Zakładzie Aktywności Zawodowej w Legnickim Polu pracę znalazła między innymi Monika:
- Miałam problem na rynku, byłam długo bez pracy. Byłam na rozmowach, wysyłałam CV, ale niestety nie było odpowiedzi ze strony pracodawcy. Tutaj mi się udało znaleźć pracę i jestem bardzo zadowolona. Suszenie mamy, składanie, maglowanie. Mi się bardzo dobrze pracuje, dla mnie nie jest ciężko, już się przyzwyczaiłam.
Zdaniem Adama Babuśki, starosty legnickiego, który był inicjatorem utworzenia tego miejsca, same Warsztaty Terapii Zajęciowej i mieszkania treningowe to za mało, by osoby niepełnosprawne skutecznie zaktywizować zawodowo. - ZAZ wypełnia lukę, ale wciąż nie zaspokaja wszystkich potrzeb - dodaje Babuśka.
O roli zakładu opowiedzieli naszej reporterce, Karolinie Bieniek, Krzysztof Duszkiewicz, dyrektor ZAZ w Legnickim Polu, a także jego pracownicy:
Sprawdź też: 300 morsów wskoczyło do Morskiego Oka. Robili to, by wesprzeć osoby z niepełnosprawnościami
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


