Wypadki, korki i... bierność miasta. Wrocławianie chcą przebudowy niebezpiecznego przejazdu kolejowego
Przejazd kolejowy przy skrzyżowaniu Chociebuskiej, Bystrzyckiej i Balonowej do natychmiastowej przebudowy - tego domagali się podczas czwartkowego protestu mieszkańcy zachodnich osiedli Wrocławia. Zgromadzeni zwracali uwagę, że układ drogowy w tamtym miejscu prowokuje wypadki, co znalazło potwierdzenie w rzeczywistości. Na godzinę przed rozpoczęciem protestu doszło tam do kolizji dwóch samochodów. Dodatkowo linia kolejowa jest mocno obłożona, więc szlabany zamykają się tam co chwilę, powodując duże korki.
Miasto mogłoby skorzystać z pomocy finansowej od PKP, bo do 5 lutego trwa nabór do projektu poprawy bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Współorganizatorka protestu, Anita Tokarz ze Stowarzyszenia Nowodworzanie i Sąsiedzi, wskazuje, że najlepiej byłoby wybudować wiadukt, tak jak kilkaset metrów dalej:
- Miasto się na zachodzie bardzo rozrosło, jest nas coraz więcej, a niestety takie drogi, jak na przykład ten przejazd kolejowy, ciągle zostają gdzieś tam w tyle. Tych samochodów przejeżdża tutaj bardzo dużo. Zróbmy dwupoziomowy przejazd nad tym przejazdem kolejowym. Już jeden istnieje od strony Nowego Dworu.
Sprawdź: "Mamy nadzieję, że ten ruch będzie płynny". Tędy poprowadzi nowa nitka autostrady A4
Miasto: Priorytetem są inne przejazdy kolejowe
Urzędnicy odpowiadają, że miasto wzięło udział w naborze do projektu PKP, ale priorytet miały przejazdy na Strzegomskiej i alei Poprzecznej, bo tam jest większy ruch. Tomasz Sikora z Urzędu Miejskiego wyjaśnia, że PKP dokłada tylko niewielką część pieniędzy:
- Oni finansują tylko to, co jest bezpośrednio nad torami. W przypadku Poprzecznej w koszcie około 100 milionów złotych około 18 milionów to byłaby ta dopłata kolejowa. To oczywiście oznacza, że większość pieniędzy jest po stronie miasta do zapłacenia. Musimy kolejkować tego typu inwestycje i je kolejkujemy.
- Takich kolizyjnych miejsc we Wrocławiu mamy ponad 60, dlatego kolejkujemy te inwestycje. Zgłoszone zostały dwie lokalizacje, to jest przejazd na ulicy Strzegomskiej i przejazd na alei Poprzecznej - dodaje Joanna Urbańska-Jaworska z Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Urzędnicy dodają, że nie mogą obecnie powiedzieć, kiedy mogłaby nastąpić przebudowa skrzyżowania przy Chociebuskiej i Bystrzyckiej. Wskazują jednak na plany PKP na modernizację wrocławskiego węzła kolejowego jako szansę na powstanie tam wiaduktu. To jednak nie nastąpi przed 2035 rokiem.
Przeczytaj też: Mieszkańcy nie chcą hal przemysłowych w Malinie. Sprawa trafiła do prokuratury
"Ilość wypadków i samochodów jest zatrważająca"
Mieszkańcy Kuźnik są zawiedzeni biernością gminy. Chcieliby wiaduktu, jak kilkaset metrów dalej:
- Że coś takiego nie zostało zrobione jeszcze 20 lat temu, 30, 40, ja to rozumiem - były inne układy polityczne i gospodarcze, ale już jest czas najwyższy udrożnić. Przecież tutaj ta ilość wypadków i przejeżdżających samochodów jest zatrważająca.
Zgromadzeni na proteście mieszkańcy podpisali petycję kierowaną do gminy o zajęcie się problematycznym skrzyżowaniem.
We Wrocławiu: Rozbili namioty na... zamarzniętej Odrze. Nieodpowiedzialne zachowanie wędkarzy [ZDJĘCIA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


