KPR dalej od ćwierćfinału. Porażka z Elche we własnej hali

Wynik spotkania otworzyła silnym rzutem z drugiej linii Carmen Figueiredo i to po jej kolejnych trafieniach zespół z Elche wyszedł na prowadzenie (1-3 w 7'). Kobierzyczanki początkowo nie mogły poradzić sobie z bramkarką rywalek, która odbijała rzuty z różnych pozycji (2-5 w 10). O czas z zespołem poprosił trener Herlander Silva. Przełamanie przyszło. Dzięki poprawionej obronie i wymuszonych błędach przeciwniczek Kobierki zaczęły odrabiać straty. Trafienia m.in. Wiktorii Kostuch i Zuzanny Ważnej pozwoliły na zbliżenie się do rywalek i doprowadzenie do remisu (6-6 w 17'). Drugi kwadrans lepiej rozegrały jednak Hiszpanki, które schodziły na przerwę z zapasem czterech bramek (10-14).
Po zmianie stron KPR Gminy Kobierzyce wciąż nie mógł znaleźć swojego rytmu i popełniał sporo błędów w ofensywie. To wykorzystywały zawodniczki z Elche, a niezwykle trudna do zatrzymania była wspomniana wcześniej Figueiredo (16-21 w 44'). Kobierkom nie sprzyjało również szczęście - kilka razy bliska interwencji była Patrycja Chojnacka, ale rzuty zakończyły się niefortunnymi bramkami (20-25 w 53'). Ostatecznie polski zespół przegrał we własnej hali 22:28 i do Hiszpanii poleci z planem odrobienia tych sześciu trafień.
KPR Gminy Kobierzyce - Atticgo Bm Elche 22:28 (12:14).
Najwięcej bramek – dla KPR: Zuzanna Ważna i Wiktoria Kostuch po 4, Milana Szukal i Justyna Świerczek po 3; dla Elche: Carmen Claudino 10, Jimena Contreras 5, Zaira Benitez, Vanessa Rubio i Paola Bernabe po 3.
ZOBACZ TEŻ: Porażka szczypiornistów na inaugurację. Grał Paweł Paterek
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
