63-letni radny współżył z dziewczynką. Przyznał się do winy, sąd... wypuścił go do domu

Choć nakłonił nieletnią do wielokrotnego współżycia i przyznał się do tego, wyszedł na wolność przed rozpoczęciem procesu. Jan B., 63-letni radny ze Ścinawy, został zwolniony z aresztu. - Sąd nie przedłużył tego środka prewencji, co może mieć wpływ na dalszy przebieg śledztwa - podkreśla Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:
- Prokurator złożył w tej sprawie zażalenie do sądu i podnosił między innymi w tym zażaleniu to, że mamy do czynienia z obawą matactwa w tej sprawie. Na przykład nakłaniania świadków do składania odmiennych zeznań niż do tej pory lub też zupełnie fałszywych zeznań.
Ważne: Wypadek na przejeździe w Ziębicach. Nagranie z kamery ujawniło wstrząsającą prawdę. To nie była pierwsza taka sytuacja?
Biegli uważają, że Jan B. może dopuścić się podobnego przestępstwa
Argumenty oskarżyciela publicznego są znacznie mocniejsze. Z ustaleń biegłych, którzy badali osobowość radnego wynika, że Jan B. może ponownie dopuścić się wykorzystania seksualnego dzieci, przyznaje Liliana Łukasiewicz:
- Pan, pozostając na wolności, może dopuścić się podobnego przestępstwa w przyszłości, ponieważ taką opinię psychologiczną uzyskaliśmy w tej sprawie. Dlatego prokurator uważa, że mężczyzna powinien być izolowany i złożył zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego w Lubinie.
O współżyciu Jana B. z dziewczynką matka nieletniej dowiedziała się w sierpniu 2024 roku. To ona poinformowała policję. Zanim doszło do zatrzymania, Jan B. próbował odwieść kobietę od złożenia doniesienia. Teraz mężczyźnie grozi 15 lat więzienia.
W regionie: Staranował radiowozy, próbował potrącić policjantów. Są zarzuty dla 34-latka z Bolkowa
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

