Szlaban, blokada i sądowy spór. Konflikt o dojazd do wrocławskiej przychodni. Kto ma rację?

Drogi dojazdowe do przychodni Kosmonautów na wrocławskim Gądowie kością niezgody. Od początku grudnia do ośrodka zdrowia nie można dojechać od strony ulicy Horbaczewskiego, bo tam na wniosek mieszkańców spółdzielnia zamontowała szlaban. Natomiast w minioną środę anonimowa grupa lokatorów zablokowała na kilka godzin wjazd od strony ulicy Drzewieckiego.
NASZE USTALENIA: Koszmarne skutki zignorowania znaku STOP. Znamy szczegóły tragedii w Chrząstawie Małej
Duży ruch na wewnętrznej drodze jest uciążliwy dla mieszkańców
Problemem ma być zwiększony ruch samochodów na wewnętrznej drodze należącej do spółdzielni. Jolanta Prorok z przychodni przekonuje, że ruch pacjentów nie jest uciążliwy dla okolicznych mieszkańców:
- Ja nie widzę aż takiego ruchu tutaj, żeby to mogło komuś aż tak strasznie przeszkadzać. No nie przyjeżdżają tutaj traktory, które emitują strasznej ilości spalin. No, no naprawdę. samochody są teraz ciche, większość to hybrydy, prawda? Naprawdę nie oszukujmy się. No ja nie widzę jakiejś strasznej uciążliwości.
Zarząd spółdzielni Piast tłumaczy, że nie wie kto zablokował przejazd od strony Drzewieckiego, ale w przyszłości nie wyklucza postawienia tam szlabanu. Jak słyszymy przychodnia od lat korzysta z wewnętrznej drogi nie ponosząc kosztów, a nie wszyscy lokatorzy są z tego powodu zadowoleni. Oficjalnie nikt nie chce przyznać się do zablokowania przejazdu, ale sąsiedzi, którym przychodnia nie przeszkadza mają swoje podejrzenia:
- Tutaj ten blok to jest wojskowy i oni po prostu no wydziwiają. Doszli do wniosku, że droga pod ich terenem przebiega, no bo blok na górze jest. No to sobie zamkną. I tak nie wjedzie straż pożarna, nie wjedzie karetka, nie wjadą ludzie do ośrodka, bo panowie sobie tak życzą. Przez 40 lat nikomu nie przeszkadzało, a dzisiaj przeszkadza.
Ważne: Makabryczne odkrycie w Starym Węglińcu. Policjanci ujawnili zwłoki mężczyzny. Zatrzymano dwie osoby
Spółdzielnia: "W przyszłości nie wykluczamy drugiego szlabanu"
Zapora została usunięta po dwóch godzinach. Agnieszka Wiśniewska ze spółdzielni Piast tłumaczy, że to nie była decyzja zarządu:
- Nie wiadomo, kto tę kratę postawił tak naprawdę, bo to nie spółdzielnia mieszkaniowa Piast, ale dojazd mimo wszystko i tak był. Trzeba było objechać blok. Problem jest taki, że jest za duży ruch do tej przychodni. Mieszkańcy mają dosyć. To jest podwórko i oni nie mogą spokojnie żyć. Szlaban pojawił się na wniosek mieszkańców. Wpływały prośby o to, żeby coś zrobić z tym ruchem i żeby ustawić ten szlaban.
Niewykluczone, że jednak szlaban stanie też po drugiej stronie ośrodka zdrowia. Według zarządu spółdzielni, przychodnia od lat korzysta z wewnętrznej drogi bez ponoszenia kosztów. Przychodnia tłumaczy, że dojazd jest niezbędny, szczególnie dla chorych, którzy mają kłopoty z poruszaniem się. Pod opieką ośrodka zdrowia jest 14 tysięcy pacjentów, w większości są to okoliczni mieszkańcy. Spór trafił do sądu, w rozmowach między przychodnią, a spółdzielnią mają pomóc miejscy urzędnicy. Więcej na ten temat w programie po godzinie 16:00.
W regionie: Pies wbiegł wprost pod młodego narciarza. Chłopiec uderzył w drzewo i trafił do szpitala
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

