ZIO: Biathlonistka z Wałbrzycha z najlepszym wynikiem w sezonie

Kirkeeide strzelała bezbłędnie, podobnie jak Michelon. Jedno pudło zanotowała Jeanmonnot. Żuk straciła do zwyciężczyni 1.09,3. Polka oddała tylko jeden niecelny strzał w pozycji leżącej, w stójce była bezbłędna.
- Jestem bardzo zadowolona. Były łzy wzruszenia. To mój najlepszy wynik w sezonie. Na igrzyskach olimpijskich nie mogłam sobie wymarzyć lepszego startu w biegu sprinterskim. Jestem przeszczęśliwa, bo w końcu zgrało się wiele rzeczy. Dziękuję wszystkim serwismenom, trenerom, działaczom ze związku, Wojsku Polskiemu, które wspiera nas, sportowców - powiedziała Żuk w filmie opublikowanym na profilu Polskiego Związku Biathlonu na Facebooku.
- Niezmiernie miło było biec wśród tak licznej publiki. Było wielu polskich kibiców na trasie. To na pewno dodawało skrzydeł, szczególnie przy tej niekorzystnej pogodzie. W niedzielę też trzymajcie za nas kciuki. Nie pozostaje mi nic innego, jak walczyć o jeszcze lepsze rezultaty. Zrobię, co mogę - zadeklarowała urodzona w Wałbrzychu biathlonistka.
W rywalizacji wzięły jeszcze udział trzy Polki. 28. Joanna Jakieła straciła 1.40,2 (2 niecelne strzały), 41. Natalia Sidorowicz - strata 2.10,0 (2) i 45. Anna Mąka - strata 2.14,4 (2). Wszystkie Polki wystąpią w niedzielę w biegu pościgowym.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

