Pęknięcie tamy w Stroniu Śląskim. Na opinię biegłych poczekamy aż do czerwca

Opinia biegłych w sprawie katastrofy zbiornika przeciwpowodziowego w Stroniu Śląskim zostanie wydana z opóźnieniem. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wydłużyła czas do czerwca. Opinia miała być przygotowana w pierwszym kwartale 2026 roku. To od niej zależy, czy komukolwiek zostaną postawione zarzuty w związku ze spowodowaniem katastrofy budowlanej.
Pęknięcie tamy doprowadziło do ogromnych zniszczeń
Przypomnijmy, że 15 września 2024 roku wały przy tamie na Morawce w Stroniu Śląskim przerwała woda, czego konsekwencją były ogromne zniszczenia w Stroniu Śląskim i Lądku-Zdroju. Już w listopadzie 2024 roku Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu wskazał, że wadliwie wykonane roboty pod koroną zapory przyczyniły się do rozmycia ziemnego wału - chodzi o 3 miejsca wykopów wykonanych pod kanalizację kablową. Jak tłumaczy Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, biegli mają stwierdzić, czy utrzymanie i remont zbiornika był wykonywane prawidłowo.
Śledczy w postępowaniu muszą ustalić ewentualną odpowiedzialność konkretnych osób, a nie tylko ogólnie zarządcy czy wykonawcy robót. Trzeba ustalić, kto w danym momencie czegoś nie zrobił, zaniechał lub zrobił coś źle. Dlatego też opinia biegłych z Politechniki Wrocławskiej musi być bardziej szczegółowa, a na to potrzebują oni więcej czasu.
Za spowodowanie katastrofy budowlanej grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10. Jeśli następstwem czynu jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, kara wynosi od 2 do 15 lat.
Tak wyglądała tama 2 tygodnie po katastrofie:
Zobacz: Kierowcy zniszczyli łąkę nad brzegiem Odry. W tej okolicy ma powstać... duży parking
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

