Wrocław: Sklep z bronią działa niedaleko szkoły. Czy to niepokoi mieszkańców?

We Wrocławiu, około 100 metrów od jednej ze szkół, działa sklep z bronią, którego lokalizacja stała się przedmiotem dyskusji wśród części mieszkańców. Do redakcji Radia Wrocław napisała Wrocławianka zaniepokojona obecnością sklepu tuż obok szkoły i przystanka autobusowego, z którego odjeżdża młodzież. "Wydaje mi się, że tego typu miejsca nie powinny się znajdować w tak bliskiej odległości od szkół" - napisała.
Choć działalność jest legalna, a przepisy nie określają minimalnej odległości takich punktów od placówek oświatowych, temat wzbudził zainteresowanie lokalnej społeczności. O komentarz poprosiliśmy właściciela sklepu:
- Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i spełniając wszystkie wymogi, które narzucają na nas instytucje, które odbierają magazyny broni, dopuszczają sklep do działania, też nie miały żadnych zastrzeżeń, więc otworzyliśmy sklep.
Wrocław: Co z ogródkami na Rynku? Konserwator odpiera zarzuty restauratorów. "Nie było żadnego szantażu"
Czy uczniowie zwracają uwagę na bliskość sklepu?
W Polsce zakup broni podlega ścisłym regulacjom. Możliwy jest wyłącznie dla osób pełnoletnich posiadających pozwolenie wydane przez policję po spełnieniu określonych wymogów, w tym badań lekarskich i psychologicznych. Zapytaliśmy młodych ludzi, czy zwracają uwagę na sąsiedztwo sklepu?
- Jako pasjonat broni i militariów uważam, że jest to OK, ale jeśli osoby się nie interesują, to szczerze uważam, że powinien być trochę dalej.
- Wydaje mi się, że w Polsce raczej nie ma problemu. Jakby to było w USA, to gorzej, ale w Polsce nie.
- Różni są uczniowie. Moim zdaniem nie powinno być tak blisko.
Sklep ma charakter sportowo-kolekcjonerski, a sprzedaż prowadzona jest wyłącznie wobec osób posiadających wymagane pozwolenia. Podobnych punktów we Wrocławiu funkcjonuje 9 i wszystkie działają w oparciu o obowiązujące przepisy i koncesje.
Więcej w materiale Huberta Gądka, reportera Radia Wrocław:
Sprawdź też: Znęcanie, przemoc i próba samobójcza. Rusza proces wychowawców z Jerzmanic-Zdroju
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

