Bili psy i rzucali nimi o ścianę. Jaka jest decyzja sądu ws. pary oprawców z Mirska?

Sprawa dotyczy 46-letniej kobiety i 53-letniego mężczyzny z Mirska. Jak pisaliśmy na portalu Radia Wrocław, koszmar ujawniono 15 lipca 2024 roku poprzez post na jednym z forów dla mieszkańców w mediach społecznościowych. Dotyczył on psa zakopanego w parku miejskim, który wcześniej był katowany. Jeszcze tego samego dnia para została zatrzymana przez policjantów z Mirska.
Jak podkreśla Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, śledczy ustalili że para od bliżej nieustalonego momentu w 2024 roku do lipca tego samego roku znęcała się nad dwoma psami. Zwierzęta były bite po głowie, kopane. Oprawcy rzucali również nimi o ścianę.
Były zaniedbane - zamykano je na wiele godzin w klatce
Psy przetrzymywano w skrajnie złych warunkach. Jak dodaje Ewa Węglarowicz-Makowska z jeleniogórskiej prokuratury, zwierzęta przez wiele godzin dziennie były zamykane w klatce, w której nie mogły nawet swobodnie się poruszać. Były zaniedbane, a właściciele nie zapewniali im opieki weterynaryjnej.
Oskarżeni nie przyznali się do winy. Zarówno sąd pierwszej instancji w Lwówku Śląskim, jak i sąd odwoławczy w Jeleniej Górze uznały jednak zgromadzony materiał dowodowy za wystarczający do wydania wyroku skazującego.
Wyrok jest prawomocny. Zostali oni skazani na osiem miesięcy więzienia oraz dziesięcioletni zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt. Sąd orzekł także przepadek psa, nad którym się znęcali.
Przeczytaj również: Agenci CBA w Ekosystemie i Urzędzie Miasta! Duża akcja służb we Wrocławiu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

