Zrywają nową drogę, by... wybudować kanalizację. "To absurd i głupota" - mówią mieszkańcy
Tylko ponad rok cieszyli się nową drogą mieszkańcy wsi Gałów w podwrocławskiej gminie Miękinia. Zrobiono ją w 2024 roku, a teraz zrywany jest asfalt, żeby położyć kanalizację. Mieszkańcy nie kryją oburzenia:
- To tylko tych urzędników do sądu, do prokuratury, niech płacą za to wszystko.
- Z czego to? Z naszych podatków pójdzie. Proste.
- To jest totalna głupota i to przede wszystkim administratorzy w gminie i ich planowanie, bo jak można zrobić drogę nową, która ma rok czasu, i zaraz ją rozwalać? Ludzie są zdecydowanie zniesmaczeni.
W regionie: „Droga wstydu” idzie do remontu. Mieszkańcy muszą jeździć po niej slalomem
"Nie jest to do połączenia niestety"
Marcin Szuchta, zastępca burmistrza Miękini, odpowiada na zarzuty, że kolejność powinna być odwrotna:
- W tym konkretnym przypadku środki na budowę kanalizacji otrzymaliśmy z instytucji centralnej, a środki na przebudowę drogi z urzędu wojewódzkiego na rozbudowę dróg lokalnych, także nie jest to do połączenia niestety. Możemy tylko zapewnić, że w każdej umowie na budowę kanalizacji mamy zapis, który nakazuje wykonawcy doprowadzenie drogi do stanu zastanego.
1,5-kilometrowy odcinek drogi Gałów-Lutynia-Zakrzyce kosztował 6,4 miliona złotych. Prace wykonano w 2024 roku. W kwietniu 2025 roku gmina Miękinia otrzymała dofinansowanie w kwocie 84 milionów złotych na budowę kanalizacji w 13 wsiach i miejscowościach - między innymi w Gałowie.
Posłuchaj materiału Piotra Osowicza, reportera Radia Wrocław:
Sprawdź też: Od 10 lat zabiegają o odbudowę wieży widokowej na Górze Jana. Samorządowcy: Były inne priorytety
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


