Co dalej z gminami, pod którymi zalegają pokłady węgla brunatnego? Ministerstwa ograniczają ich rozwój - Radio Wrocław

Co dalej z gminami, pod którymi zalegają pokłady węgla brunatnego? Ministerstwa ograniczają ich rozwój

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski, BT
| 4 miesiące temu, 2026-03-12, 07:19
Co dalej z gminami, pod którymi zalegają pokłady węgla brunatnego? Ministerstwa ograniczają ich rozwój - Czy złoża węgla brunatnego pod Legnicą zostaną uznane za strategiczne?
Czy złoża węgla brunatnego pod Legnicą zostaną uznane za strategiczne?
Fot: Pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Samorządowcy z Miłkowic, Kunic, Legnicy, Lubina przez cztery godziny rozmawiali w środę w tej sprawie z przedstawicielami Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Jednoznacznej odpowiedzi jednak nie usłyszeli - choć resort od czerwca deklaruje, że działa w kierunku zniesienia ochrony złoża.

- Bez względu na status podziemnych zasobów rozwój 1/5 Legnicy jest blokowany wstrzymaniem rządowych pozwoleń na budowy - tłumaczy Edyta Muzyczuk, dyrektorka Wydziału Planowania Przestrzennego tamtejszego magistratu.

 - Od pewnego czasu dostajemy same odmowy na warunki zabudowy, na plany miejscowe. Ja znowu muszę ludziom powiedzieć, że nie znowu dostaną WZ-tek (zgody - przyp. red.) na to żeby się wybudować. Wykopalisko węgla brunatnego jest to odkrywka i jeżeli w centrum miasta mamy wąskie pole złoża węgla brunatnego, to jaki sens ma ograniczanie i chronienie tego?

- Dalsze przeciąganie sprawy może wywołać falę protestów - ostrzega wójt Kunic, Krzysztof Błądziński.

- Mieszkańcy są jak na karuzeli: raz można budować, raz nie można. Było referendum i mieszkańcy się wypowiedzieli, że nie chcą żadnej odkrywki węgla brunatnego na tym terenie. I my jesteśmy ostatnim ogniwem, które ich jeszcze powstrzymuje. Ci ludzie wyjdą na ulicę i będą blokować drogi, jak nie będzie konkretnych rozwiązań.

W tej sprawie Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje dopiero dziś przedstawić swoje stanowisko dziennikarzom. W listopadzie ub. roku rzecznik resortu przyznał, że prowadzona jest procedura uznania legnickich pokładów za złoża strategiczne, ale tylko po to, by ostatecznie ją zanegować i jednoznacznie zamknąć temat na kolejne dekady. Do takich deklaracji samorządowcy i mieszkańcy okolic Legnicy podchodzą z głęboką rezerwą.

Więcej na ten temat rozmawialiśmy w "Różnych Punktach Słyszenia" w Radiu Wrocław. Gośćmi Andrzeja Andrzejewskiego byli:

  • Roksana Nita, mieszkanka gminy Kunice,
  • Krzysztof Błądziński, wójt gminy Kunice,
  • Dawid Stachura, wójt Miłkowic,
  • Anna Dziadek z Koalicji "Rozwój TAK - Odkrywka NIE" (telefonicznie).

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

1.0x
00:00
00:00

Przeczytaj także: Różne punkty słyszenia: Czy samorządy powinny wydawać lokalne media?


Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Górnik 2026-03-14 22:37:43 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Zaczynamy kopanie węgiel jest potrzebny ludzi przesiedlić musimy mieć tani prąd.
~Qwerty 2026-03-12 09:50:26 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Węgiel będziemy mogli wydobywać jak anglosasi nam pozwolą. Potomkowie Lechii zostali niewolnikami czarnogłowych.
~~~OdAI 2026-03-12 09:37:04 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Od AI. Złoże węgla brunatnego Legnica-Ścinawa-Głogów rzeczywiście uważane jest za jedno z największych w Europie, a jego zasoby szacuje się na ok. 35 mld ton (ok. 27% polskich zasobów), co czyni je „polisą na przyszłość” polskiej energetyki. Oto kluczowe punkty dotyczące historii i planów związanych z tym złożem: Planowana budowa kopalni (lata 70/80): Rzeczywiście, w latach 70. i 80. XX wieku planowano budowę kopalni odkrywkowej węgla brunatnego „Legnica” oraz elektrowni. W związku z tym przygotowywano dokumentację geologiczną, w tym prace badawcze w polu zachodnim (1976 r.) i wschodnim (1978 r.). Przesunięcie infrastruktury: Plany obejmowały znaczącą przebudowę infrastruktury, w tym przesunięcie linii kolejowych (w tym Malczyce-Legnica) oraz dróg, ze względu na planowany obszar odkrywki. Konieczność zatrudnienia: Eksploatacja miała zapewnić zatrudnienie dla górników i hutników, gdyby złoża rud miedzi w tamtym rejonie uległy wyczerpaniu. Problemy z inwestycją: Budowa kopalni „Legnica” nigdy nie doszła do skutku. Teren ten przez dekady był zarezerwowany, ale plany te oprotestowali mieszkańcy, a ostatecznie uznano je za ekonomicznie nieopłacalne. Obecna sytuacja: Obecnie rząd oraz PGE wycofują się z planów wydobycia węgla brunatnego ze złoża „Legnica”, argumentując to ochroną środowiska, protestami społecznymi oraz dążeniem do transformacji energetycznej. Przytoczona przez Ciebie sytuacja z wożeniem węgla z Turoszowa do Bełchatowa (kiedy kopalnia w Bełchatowie była w fazie rozruchu) jest historycznie dokładna i pokazuje skalę wyzwań logistycznych, z jakimi mierzyła się kolej w tamtym czasie.
~~~Węgiel 2026-03-12 09:33:37 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Węgiel koło Legnicy. Złoże węgla brunatnego Legnica-Ścinawa-Głogów jest największe w Europie. W latach 1974-6 były plany przesunięcia linii kolejowej Malczyce Legnica w kierunku południowym z uwagi na budowę kopalni odkrywkowej węgla brunatnego . W tym czasie liczono się z wyczerpaniem złoża rud miedzi i potrzebą dania zatrudnienia dla pracowników kopalni i huty miedzi. W planach była budowa elektrowni na węgiel brunatny. Podczas uruchamiania bloku 1 w Bełchatowie wożono węgiel z Turoszowa , bo nie była jeszcze gotowa kopalnia w Bełchatowie. Składy z węglem jeździły noc i dzień. Wtedy kolej była zakorkowana - pierwszeństwo dla towarowych.