Wrocławianin ukradł karawan. Nie wie, dlaczego to zrobił

- Sprawca dokonał tej kradzieży chwilę przed zatrzymaniem. Wszedł na teren zakładu pogrzebowego, pokonał zabezpieczenie drzwi garażowych. W tym garażu znalazł klucze do tych pojazdów, po czym wsiadł i odjechał z miejsca zdarzenia. Policjanci bezpośrednio po uzyskaniu informacji o kradzieży namierzyli pojazd w okolicy rzeki Widawy - mówi Anna Nicer z sekcji prasowej wrocławskiej policji:
- 31-letni mężczyzna nie potrafił w żaden logiczny sposób wytłumaczyć powodów, dlaczego dokonał tej kradzieży. Posiadał czynny zakaz prowadzenia pojazdów, a także miał jeszcze trzy klucze do innych karawanów tej firmy pogrzebowej - dodaje Nicer.
Na szczęście pojazd do przewożenia zmarłych był pusty. Sprawca usłyszał już zarzuty. Za kradzież auta grozi mu do 5 lat więzienia.
Przeczytaj także: Przekroczył prędkość o ponad 30 km/h i uciekał przez dwa powiaty. Zatrzymała go policja
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

