2 lata po remoncie i wielu poprawkach, a kostka brukowa na ul. Pomorskiej we Wrocławiu nadal się zapada
Już rok temu informowaliśmy, że kostka brukowa na torowisku tramwajowym na ulicy Pomorskiej zaczyna się zapadać. Przebudowa kosztowała 70 milionów, a od dwóch lat wykonywane są poprawki.
Warto przypomnieć, że to kostka z odzysku, która została wcześniej zdemontowana w innych fragmentach miasta. Wykonawcą projektu była firma TORPOL S.A. z Poznania, której zarzuca się niedokładne przeprowadzenie prac remontowych. Poniżej prezentujemy stanowisko spółki:
- TORPOL S.A. kategorycznie zaprzecza tezie, że problemy z nawierzchnią przy torowisku na ulicy Pomorskiej we Wrocławiu wynikają ze złego wykonania prac przez Spółkę. Roboty budowlane zostały zrealizowane zgodnie z dokumentacją projektową, wymaganiami Zamawiającego oraz technologią przewidzianą dla tej inwestycji. Należy podkreślić, że w trakcie realizacji prac TORPOL wielokrotnie sygnalizował Wrocławskim Inwestycjom ryzyka związane z przyjętym typem nawierzchni do wypełnienia torowiska. Jako wykonawca, posiadający duże doświadczenie w robotach torowo-drogowych wskazywaliśmy, że kierowanie ciężkich pojazdów, w tym autobusów, na torowisko wypełnione kostką brukową - szczególnie kostką staroużyteczną z odzysku - będzie prowadzić do problemów eksploatacyjnych i pogorszenia stanu technicznego nawierzchni. Zastosowane rozwiązanie wynikało wprost z dokumentacji oraz wymogów określonych dla tej inwestycji, w tym z uwarunkowań konserwatorskich. Z naszej wiedzy wynika, że decyzje dotyczące charakteru nawierzchni były związane z wymaganiami konserwatora zabytków. Sprawa gwarancji i warunków jej wykonywania jest przedmiotem wymiany korespondencji pomiędzy Wykonawcą Torpol S.A., a Zamawiającym - Wrocławskimi Inwestycjami i na jej aktualnym etapie nie będziemy się publicznie do tej kwestii odnosić.
Z kolei Krzysztof Świercz - rzecznik Wrocławskich Inwestycji dementuje informację o kontaktowaniu się z nimi przez wykonawcę remontu i wychodzi z propozycją do konserwatora zabytków:
- Z tego co ja wiem, nie było takich kontaktów. Ze mną się nikt nie kontaktował w tej sprawie, ale z tego co wiem od kierownika budowy to też nikt się nie kontaktował. My jako "Wrocławskie Inwestycje" proponujemy konserwatorowi beton z odciskami, taki specjalistyczny rodzaj betonu z odciskami kostki brukowej.
Wstępnie kostka brukowa miała też powstać na jezdni dla samochodów, ale miastu udało się namówić konserwatora zabytków do zrezygnowania z tego pomysłu. W przypadku torowiska Daniel Gibski - Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, podtrzymał jednak swoje stanowisko o zastosowaniu bruku staroużytecznego. Wypowiedział się on w tej sprawie w naszym programie Reakcja24 (wypowiedź z 23.06.2026 r.):
- Uważam, że o tym należy rozmawiać, bo absolutnie nie biorę odpowiedzialności za to, że ktoś nie potrafi we Wrocławiu wykonać porządnej nawierzchni brukowej. Tu widzę, że opinia społeczna też zaczyna o tym myśleć, że jak to jest? Że 100 lat temu można było wykonać taką nawierzchnię i to były świetne nawierzchnie, pracujące tak jak sklepienia samozesklepiające się.
Cała inwestycja, która wyniosła 70 milionów złotych, będzie musiała przejść jeszcze spore poprawki. Kiedy to się wydarzy i kto poniesie konsekwencje złego doboru materiałów? Tego jeszcze nie wiemy.
CZYTAJ WIĘCEJ: Potrzeba ponad 50 milionów na remont Zakładu Przyrodoleczniczego w Szczawnie Zdroju po pożarze sprzed 8 lat
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

