"Zrobili autostradę z zabytkowej starówki". Mieszkańcy Złotoryi nie chcą autobusów w centrum

Mają dość kursujących po płycie rynku autobusów i żądają podjęcia natychmiastowych działań. Mieszkańcy ulicy Basztowej w ścisłym centrum Złotoryi boją się wychodzić ze swoich kamienic, bo już kilkukrotnie niemal weszli pod nadjeżdżający znienacka autobus. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że tą wąską, wybrukowaną uliczką poruszają się od świtu do późnych godzin nocnych samochody dostawcze i osobówki.
- No i co, że jesteśmy w centrum miasta zabytkowego, jeśli pozwalają, żeby te autobusy tutaj jeździły. Jeżdżą, to niech jeżdżą tam niżej, ale nie tu. Tu jest deptak, rodzice chodzą z dziećmi, pełno turystów chodzi i wstyd, wstyd, żeby tu jeździł autobus.
Burmistrz Złotoryi Paweł Kulig zapewnia, że przyjrzy się sprawie.
- Jeżeli rzeczywiście tam się potwierdzi, że ten ruch jest taki duży, co nie może być, bo to jest deptak pieszo-jezdny to wyłączymy ten odcinek z przejazdu autobusu. Nie chciałbym wprowadzać pozornych rozwiązań, chciałbym już wprowadzić rozwiązanie docelowe i nad tym pracujemy.
Magistrat informuje, że dziś ulicą Basztową mogą poruszać się wyłącznie autobusy miejskie i jest to 10 kursów w ciągu dnia, a także samochody dostawcze i to tylko między 6:00 - 18:00. Urzędnicy przeanalizują sytuację i najprawdopodobniej zmienią trasę linii autobusowej, wyłączając tę ulicę. Zanim jednak jakiekolwiek rozwiązania zostaną wdrożone, na Basztowej mają się pojawić strażnicy miejscy.
Posłuchaj relacji naszej reporterki Karoliny Bieniek:
Przeczytaj także: Policjant poza służbą udaremnił ustawkę. Pseudokibice tłumaczyli, że... przyjechali nad zalew na ryby
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

