Spór o przystanki w Wałbrzychu. Spytaliśmy o to Prezydenta Romana Szełemeja podczas naszej wizyty w mieście

Od 1 lipca, przewoźnicy prywatni kursujący między Wałbrzychem a okolicznymi miastami będą mogli korzystać jedynie z kilku wyznaczonych przez Urząd Miejski w Wałbrzychu przystanków - jednym w centrum i na rogatkach miasta.
Dla pasażerów oznacza to konieczność przesiadki do autobusów wałbrzyskiej komunikacji miejskiej, by dojechać w miejsce docelowe. Zdaniem prywatnego przewoźnika, Beaty Żołnieruk, to ogranicza możliwość prowadzenia działalności gospodarczej:
- Sytuacja w której miasto realizuje transport, zarządza przystankami i jednocześnie decyduje o tym, kto może z nich korzystać, stwarza bardzo realne ryzyko monopolu.
Prywatni przewoźnicy wprost mówią o nieuczciwej konkurencji i o stratach jakie poniosą.
- Przystanki komunikacji miejskiej, jak sama nazwa wskazuje, są dla komunikacji miejskiej. Dla przewoźników międzymiastowych wyznacza się centra przesiadkowe. Ci przewoźnicy dowożą z poza Wałbrzycha mieszkańców, gdzie mogą przesiąść się na inne formy komunikacji miejskiej - mówi Kamil Orpel, prezes Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uznał uchwałę Rady Miejskiej Wałbrzycha ograniczającą dostęp prywatnych operatorów do przystanków za nieważną. Wyrok nie jest prawomocny.
Mamy stanowisko Prezydenta Miasta - Romana Szełemeja
Podczas naszej wizyty w Wałbrzychu w ramach letniej trasy, przeprowadziliśmy rozmowę z Prezydentem Wałbrzycha - Romanem Szełemejem. Podczas pytań od publiczności wywiązała się dyskusja o przystankach. Możecie posłuchać jej tutaj:
CZYTAJ WIĘCEJ: Nasze Radio jest w Wałbrzychu. Nadajemy na żywo sprzed ratusza. Czekamy na Was!
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

