Druga porażka z rzędu. Zagłębie przegrało w Lublinie

Po czterech kolejnych wyjazdowych zwycięstwach lider ekstraklasy z Dolnego Śląska przyjechał do Lublina, by tę passę podtrzymać i od początku spotkania nastawił się na grę ofensywną. Tym razem jednak wraca do domu bez zdobyczy punktowej.
Motor też starał się narzucić swoje warunki, co sprawiało, że mecz toczył się przede wszystkim pod znakiem walki, a ponieważ dobrze spisywały się bloki obronne obydwu zespołów, to w pierwszej połowie sytuacji dogodnych do zdobycia gola było jak na lekarstwo. Wprawdzie więcej inicjatywy przejawiali goście, mieli znacznie więcej stałych fragmentów, zwłaszcza wrzutów z autu, ale poważniej nie zagrozili Ivanowi Brkiciovi.
Praktycznie do takich momentów zaliczyć można tylko po jednej okazji pod każdą z bramek - w 9. minucie w zamieszaniu w polu karnym Zagłębia Fabio Ronaldo trafił piłką w swojego portugalskiego kolegę Ivo Rodriguesa, natomiast w 24. min bramkarz Motoru wybiegł poza szesnastkę, ale kopnął piłkę pod nogi Adama Radwańskiego, a ten nie zdecydował się na strzał z dystansu do pustej bramki i podał do Marcela Reguły, a ten przerzucał zbyt lekko i golkiper gospodarzy zdołał jeszcze tę piłkę przechwycić.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. Karol Czubak wykorzystując błąd podania Igora Orlikowskiego popędził z piłką w pole karne, ale widząc w lepszej sytuacji Mbaye N’Diaye podał mu, a Senegalczyk nie zmarnował takiej szansy, zdobywając swojego siódmego gola w tym sezonie.
W 70. min podopieczni Mateusza Stolarskiego mogli podwyższyć prowadzenie, jednak trzy kolejne ich strzały (Czubak, N’Diaye, Czubak) blokowali defensorzy Zagłębia.
Trener gości Leszek Ojrzyński dokonał pięciu zmian i jego drużyna usilnie dążyła do wyrównania, jednak nie przyniosło to efektu. Najbliżsi tego byli w 84. min Levente Szabo oraz cztery minuty później, po kolejnym dobrym wrzucie z autu Josipa Corluki, główkujący Damian Michalski, którzy posyłali piłkę obok bramki.
Jeszcze w doliczonym czasie nietypowym dla siebie rajdem popisał się Czubak, ale strzelił bardzo niecelnie.
Murawa na Motor Lublin Arenie nadal jest daleka od ideału, co też miało pewien wpływ na to, iż mecz nie był imponującym widowiskiem, choć obydwu drużynom należą się słowa uznania za ambitną walkę.
Lider doznał drugiej porażki z rzędu, a Motor wyraźniej oddalił się od strefy zagrożonej spadkiem.
Motor Lublin - KGHM Zagłębie Lubin 1:0 (0:0).
Bramki: 1:0 Mbaye N'Diaye (52).
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo).
Widzów: 11 505.
Motor Lublin: Ivan Brkić - Filip Wójcik, Marek Bartos, Herve Matthys, Filip Luberecki (76. Bright Ede) - Sergi Samper (68. Jakub Łabojko), Mbaye N' Diaye (86. Thomas Santos), Bartosz Wolski, Ivo Rodrigues, Fabio Ronaldo (68. Bradly van Hoeven) - Karol Czubak.
KGHM Zagłębie Lubin: Jasmin Burić - Josip Corluka, Igor Orlikowski, Damian Michalski, Luka Lucić - Filip Kocaba (76. Michalis Kosidis), Damian Dąbrowski, Adam Radwański (62. Levente Szabo), Sebastian Kowalczyk (62. Jakub Kolan), Jesus Diaz (62. Jakub Sypek) - Marcel Reguła (76. Mihael Mlinarić).
ZOBACZ TEŻ: Są powołania do reprezentacji. Na liście Zieliński i Piątek
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

