Znikną miejsca parkingowe i jedna z ulic w centrum Mirska

Remont w centrum Mirska sprawi, że pojawią się nowe nasadzenia i deptak, który ma służyć lokalnym wydarzeniom. Pomysł nie do końca się podoba.
O zmianach informuje burmistrz gminy i miasta Mirsk, Andrzej Jasiński.
- Część przed wejściem do ratusza zostanie zamknięta. Będzie częścią wypoczynkową, ale też częścią przeznaczoną na nasze imprezy, festyny, jarmarki. Właśnie organizując to, spotykaliśmy się z niezadowoleniem mieszkańców, no bo to na dwa dni zostaje część miejsc parkingowa wyłączona.
Miejsca do pozostawiania aut władze gminy stworzyły w innych punktach Mirska. Pomysł nie do końca podoba się mieszkańcom.
- Będzie teren zamknięty, nie wiem po co, to komu potrzebne.
- Wszystkie drogi powinny być zamknięte, tylko dla pieszych.
- U nas nie ma aż takiej turystyki za bardzo.
- Mamy w Mirsku większe wydatki. Ludzie mieszkań nie mają, pracy nie mają. A oni jakieś deptaki budują.
- To dla turystów może jakiś? Jakieś imprezy są, to można sobie pochodzić, zobaczyć jak są kiermasze.
Spora część pieniędzy na przebudowę pochodzi spoza budżetu gminy i miasta Mirsk, o czym mówi burmistrz, Andrzej Jasiński.
- To projekt w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. W partnerstwie z gminą Świerzawa. 5 milionów jest dotacji z Unii Europejskiej.
Nowa odsłona rynku ma być gotowa do końca roku.
Przeczytaj także: "Zrobili autostradę z zabytkowej starówki". Mieszkańcy Złotoryi nie chcą autobusów w centrum
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

