Od 100 dni protestują przeciwko likwidacji przystanku w ich wsi. Mieszkańcy Mikułowej nie składają broni - Radio Wrocław

Od 100 dni protestują przeciwko likwidacji przystanku w ich wsi. Mieszkańcy Mikułowej nie składają broni

Jakub Thauer
Jakub Thauer
| 4 miesiące temu, 2026-03-26, 16:10
Od 100 dni protestują przeciwko likwidacji przystanku w ich wsi. Mieszkańcy Mikułowej nie składają broni - Mieszkańcy Mikułowej walczą o przywrócenie przystanku w ich miejscowości na kolejową mapę.
Mieszkańcy Mikułowej walczą o przywrócenie przystanku w ich miejscowości na kolejową mapę.
Fot. Jakub Thauer

Mieszkańcy Mikułowej (gmina Sulików) od 100 dni walczą o przywrócenie ich przystanku do rozkładu jazdy Kolei Dolnośląskich. Codziennie, od 14 grudnia, wychodzą na swoją stację, by manifestować, bo brak postoju pociągów na przystanku to dla wielu wykluczenie komunikacyjne. 26 marca pikieta miała jednak miejsce pod siedzibą starostwa powiatowego w Zgorzelcu:

- Nie możemy się dostać ani do Zgorzelca, ani do Lubania.
- My korzystaliśmy z tych pociągów na okrągło - dzieci do szkoły, do lekarzy. Teraz po prostu nie mamy czym się ruszyć.
- Katastrofa, wie pan co. Nie mamy samochodu i trzeba iść piechotą, nie mamy innego wyjścia.

Artur Bieliński, Starosta Zgorzelecki, ma nadzieję, że wykluczenie komunikacyjne jest jedynie stanem przejściowym:

- Uważam, że powinniśmy tak skonstruować rozkłady jazdy, żeby te 2-3 minuty dla Mikułowej się znalazły. To jest taki element, który pozwala pewnej grupie ludzi w miarę sensownie komunikować się ze Zgorzelcem czy z Lubaniem.

W regionie: Kłodzko odbuduje starówkę po powodzi. Miasto ruszy z inwestycjami jeszcze w maju

 

Przewoźnik tłumaczy decyzję niską frekwencją

W grudniu przewoźnik tłumaczył wykreślenie przystanku z rozkładu jazdy niską frekwencją i bliskością innych przystanków, a także kwestiami organizacyjnymi. Informował o tym wówczas Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy przewoźnika:

- Stacja Mikułowa notowała znikomy ruch pasażerski. Jeden pasażer wchodzi lub wychodzi z pociągu co trzy przejazdy. Zwiększenie ilości zatrzymań wpływa na czas przejazdu i może powodować kolizje ze skomunikowaniami na stacjach Zgorzelec i Jelenia Góra.

Mieszkańcy Mikułowej nie składają broni. W sprawie przywrócenia przystanku złożyli petycje zarówno do Urzędu Marszałkowskiego, jak i do Kancelarii Premiera.

Posłuchaj materiału Jakuba Thauera, reportera Radia Wrocław:

1.0x
00:00
00:00

Sprawdź też: Dwa wrocławskie szpitale połączą się w jedną placówkę? "Jako jeden organizm, miałyby większe możliwości"


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~/// 2026-03-26 17:02:29 z adresu IP: (185.72.xxx.xxx)
i tu kłaniają się przystanki na żądanie gdzie pociąg jedynie zwalnia jak nie ma chętnych na wejście lub wyjście . w życiu cała operacja trwa 1-2 minuty . dla rozkładu , który można poprawić praktycznie bez znaczenia
~Bogdan 2026-03-27 06:45:54 z adresu IP: (213.241.xxx.xxx)
Tyle że czy przystanek jest na żądane czy nie w rozkładzie nie zmienia nic, do jego obsługi i tak czas się musi znaleźć, a po zmroku i w gorszych warunkach pociąg staje czy ktoś wsiada czy nie. Protestujący mogli wcześniej się zebrać, wsiąść w pociąg i pojechać gdzieś - gdzie byli wtedy gdy do pociągów na ich przystanku nikt nie wsiadał?