Dolnośląscy rolnicy ratują swoje zbiory przed zmarnowaniem. Rozdają warzywa za grosze - Radio Wrocław

Dolnośląscy rolnicy ratują swoje zbiory przed zmarnowaniem. Rozdają warzywa za grosze

Hubert Gądek
Hubert Gądek
| Ćwierć roku temu, 2026-03-27, 06:18
Dolnośląscy rolnicy ratują swoje zbiory przed zmarnowaniem. Rozdają warzywa za grosze - Kryzys na rynku rolnym na Dolnym Śląsku. Plony oddawane za bezcen.
Kryzys na rynku rolnym na Dolnym Śląsku. Plony oddawane za bezcen.
Fot: Freepik

Dolnośląscy rolnicy wyprzedają bądź rozdają swoje plony. Wraz z początkiem wiosny w internecie pojawia się coraz więcej ogłoszeń, w których ziemniaki można kupić za symboliczną kwotę albo odebrać za darmo. To dla wielu gospodarzy próba uniknięcia strat i uratowania zbiorów przed zmarnowaniem. Jedną z głównych przyczyn tych wyprzedaży są niestabilne ceny upraw, o czym mówi Ryszard Borys Prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej:

- Pierwszą przyczyną są bardzo niskie ceny, które nawet nie pokrywają kosztów produkcji. Rolnicy oczekiwali jeszcze, że być może ceny drgną i coś poprawi się na tym rynku i przynajmniej pokryje koszty produkcji. No niestety jak na razie nie widać, żeby te ceny skoczyły.

Jedną z organizatorek takiej akcji była Pani Wiesława spod wrocławskiego gospodarstwa rolnego, która podzieliła się tym, dlaczego zdecydowała się na wyprzedaż:

- To jest poniżej kosztów, no ale co mamy z tym zrobić. Niech przynajmniej ludzie skorzystają na tańszej cenie, a nie idą do marketu. Przede wszystkim jest pewne, że to jest polski produkt, a nie produkt sprowadzony, przepakowany i udawany, że jest w markecie z polską flagą.

Na wiosnę najczęściej takie akcje dotyczą ziemniaków, które były przechowywane przez zimę i zaraz mogą stracić swoją jakość. Rolnikom często bardziej opłaca się oddać uprawy za darmo, niż ponosić koszty ich utylizacji.

Przeczytaj również: Dwa wrocławskie szpitale połączą się w jedną placówkę? "Jako jeden organizm, miałyby większe możliwości"

 


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Marcin 2026-03-27 11:56:53 z adresu IP: (95.49.xxx.xxx)
No tak- 5 zł za worek- odległość 10- 15 km zwykle to 3 l paliwa za ok 20zł i 1,5h czasu w którym można coś zrobić z pożytkiem. Na targu 18- 20 zł za 15 kg przy okazji innych zakupów. Ale znam takich co jadą przez całe miasto bo coś jest tańsze o 20gr niż pod nosem... Największy udział w cenie ma robocizna. To że na polu jest tanie to o niczym nie przesądza. Rolnik owszem wyprodukuje. Jeżeli che lepiej zarobić to wstępnie przygotuje- oczyści, przesortuje, zważy, zapakuje w worki czy skrzynki i ma z głowy a dalej? Ktoś to musi odebrać, doszykować, przygotować dla końcowego odbiorcy , zapewnić dystrybucję do odbiorców. Na każdym szczeblu ktoś to dżwigo ,przewozi układa . Na każdym poziomie są ubytki wagowe i inne. Każdy towar przechodzi przez wiele rąk zanim trafi do odbiorcy a.każde ręce oczekują godnej wypłaty. Nie wspomnę o energii, podatkach, usługach pośrednich jak księgowość czy amortyzacji i opakowani h. I rsk grosz do grosza robi się cena na półce. A rolnik gdyby chciał robić to osobiście? Pomyślcie: 3ha ziemniaków to min 50t produktu. Marchwi czy kapusty to dużo więcej. Gdyby chciał to sam sprzedać w detalu to przez rok nie miałby czau po tyłku się podrapać a co dopiero zrobić jeszcze następną produkcję. A piszę tylko o 3ch ha. A więksi? I mię ma co płakać że tanio i poniżej kosztów. Są lata że zarabiają więcej niż przeciętny pracownik w 10 lat. Tyle
~Malorolny 2026-03-27 09:22:11 z adresu IP: (89.231.xxx.xxx)
Ludzie, macie mnóstwo ogloszen na olx od polskich rolnikow 5zl za 15kg ziemniakow. Mozna mnostwo zaoszczedzic w porownaniu do marketu
~Janusz 2026-03-27 08:56:01 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Byłem w warzywniaku nik mi niczego za darmi nie dał- trochę zmieniaków, kapusta ect. 75 zł gdzie te niskie ceny?.