Karkonoskie singletracki z opóźnieniem. Rowerzyści poczekają do maja

Wśród wskazywanych powodów pojawia się m.in. - według władz gminy Piechowice - konieczność naprawy uszkodzeń powstałych po pracach leśnych. Jak jednak podkreśla nadleśniczy Nadleśnictwa Szklarska Poręba, Jakub Tomza, prace te zostały już wykonane:
- Szkody zostały naprawione w połowie marca. Z naprawą czekaliśmy do momentu kiedy trasy przeschną i będzie możliwe wejście tak, żeby wykonane prace były jak najbardziej stabilne.
Zdaniem jednego z twórców ścieżek Macieja Grabka, problemem jest przede wszystkim źle zorganizowane bieżące utrzymanie tras:
- Najłatwiej jest wybudować, potem trzeba utrzymywać. Ważne jest, żeby jesienią, pod koniec sezonu nie zostawiać liści na zimę. Ścieżka wtedy koroduje, następuje erozja. Tam w wielu miejscach są bandy, stoliki – te elementy wymagają odnowienia, konserwacji.
Do tej pory kompleksem zarządzały trzy różne firmy. Teraz gminy, przez które przebiegają ścieżki - Jelenia Góra, Podgórzyn i Piechowice - postanowiły wyłonić jedną firmę, która kompleksowo zajmie się dbaniem o ponad 70 kilometrów górskich ścieżek rowerowych w regionie. Zdaniem Agnieszki Rozenek z referatu promocji Gminy Podgórzyn, wcześniejsze rozwiązanie się nie sprawdziło:
- Są to trasy, które mają spełniać takie same standardy, bez względy na to granicy jakiej gminy są. Kwestie utrzymania technicznego muszą być takie same, ale też i oznakowanie. Uczestnik, który jedzie często nie wie czy przejeżdża przez granicę gminy, czy jest w Piechowicach, w Podgórzynie, czy na terenie Jeleniej Góry.
Jedna firma zarządzająca, to także okazja do wspólnej promocji Olbrzymów. Nowego operatora mamy poznać jeszcze w tym miesiącu. A ścieżki po zimowej przerwie mają zostać otwarte na początku maja.
Posłuchaj materiału Jakuba Thauera, reportera Radia Wrocław:
Przeczytaj także: V Rajd Wielkanocny w Górach Kaczawskich. Setka osób ruszyła poza utarte szlaki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

