Nielegalne odpady i kontrole WIOŚ pod lupa prokuratury. W tle możliwe skażenie środowiska
WIOŚ i siedem firm odpadowych komentują sprawę kontroli i dokumentacji pokontrolnej[SPRAWDŹ]
Gdy 5 marca do wrocławskiej spółki Ekosystem weszło CBA, równocześnie toczyło się przeszukanie w innym postępowaniu. Centralne Biuro Antykorupcyjne na zlecenie wrocławskiej prokuratury weszło również do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Wtedy rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu nie chciał zdradzić szczegółów śledztwa, bo mogłoby to zagrozić jego przebiegowi.
Śledczy sprawdzają Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Chodzi o dwa potencjalne przestępstwa
Radio Wrocław ponowiło zapytanie. Z informacji które uzyskaliśmy od wrocławskiej prokuratury wynika, że śledczy sprawdzają Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu pod kątem dwóch przestępstw z Kodeksu Karnego: art. 231. - nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza, za co grozi do 3 lat więzienia oraz art. 271. - tzw. fałszerstwo intelektualne, kiedy funkcjonariusz lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, poświadcza w nim nieprawdę. Tutaj kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Prokuratura sprawdza, czy w okresie od stycznia 2021 do grudnia 2025 roku, pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przeprowadzili w sposób prawidłowy i zgodny z prawem kontrole w następujących przedsiębiorstwach, a także czy nie poświadczyli nieprawdy w dokumentach dotyczących kontroli. Sprawa dotyczy siedmiu spółek:
- Fach-Med
- Ameba- Recykling sp. z.o.o.
- Chemeko- System Sp. z.o.o.
- Eneris Surowce Sp. z.o.o.
- Ekopartner Recykling
- Eco Hybryd
- FB Service Sp. zo.o.
Prokuratura weryfikuje, czy spółki składowały odpady zgodnie z prawem
Sprawa ma też drugi wątek. Prokuratura sprawdza, czy wyżej wymienionych spółkach nie doszło do niezgodnego z prawem składowania odpadów, co mogło spowodować zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach. To z kolei mogło wpłynąć na obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi a także spowodować zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym.
Chodzi o przestępstwa z art. 182. - zanieczyszczenie środowiska o znacznych rozmiarach, za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności oraz o art. 183. - nieodpowiednie postępowanie z odpadami [w tym zbieranie i transportowanie odpadów w taki sposób, który może zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować szkody w przyrodzie - przyp. red.]. W tym przypadku kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Tej samej karze podlega ten, kto wbrew przepisom przywozi z zagranicy substancje zagrażające środowisku. Nieprawidłowości mają dotyczyć składowania i przechowywania odpadów w następujących miejscowościach:
- Rudna Wielka 30
- Czernikowice 39a
- Chojnów
- Rusko 66 (Jaroszów)
- Siedlec Mirków
- Kłopotów
W przedmiotowej sprawie dokonano przeszukań w wyżej wskazanych spółkach i zabezpieczono dokumentację dotyczącą ewidencji, gospodarowania i kontroli odpadami przeprowadzonych przez urzędników WIOŚ i GIOŚ w tych spółkach w okresie od stycznia 2021 do grudnia 2025r., w tym dokumentację w formie elektronicznej.
Poprosiliśmy o komentarz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska jak i wyżej wymienione przedsiębiorstwa. Opublikujemy je od razu po otrzymaniu odpowiedzi.
Ponad 1700 ton odpadów w Czernikowicach
Do dawnego wyrobiska w Czernikowicach trafiło ponad 1760 ton niedozwolonych odpadów. W tej konkretnej sprawie na ławie oskarżonych siedzi jedynie Adam K., właściciel firmy realizującej rekultywację. Z kolei mieszkańcy od lat domagają się, by konsekwencje tego przestępstwa poniosły też osoby dostarczające zakazane odpady i odpowiedzialne wówczas za nadzór:
- Przedstawicielka Urzędu Marszałkowskiego wręcz zasugerowała nam, że nie jest to naszą sprawą dokąd te śmieci stąd pojadą.
- Musimy walczyć tutaj do końca, żeby ten pan jeszcze wywiózł stąd te wszystkie śmieci, które tu przywiózł.
- Zaraz się okaże, że majątek jest przepisany na żonę i państwo będzie musiało za nasze pieniądze to usunąć. Jestem pewien w stu procentach, że tak będzie.
W tej chwili faktycznie wszystko wskazuje na to, że za wydobycie, wywiezienie i utylizację odpadów trzeba będzie zapłacić miliony złotych - stosowne pieniądze wygospodarował już Urząd Marszałkowski.
SPROSTOWANIE
W materiale prasowym autorstwa red. pana Andrzeja Andrzejewskiego oraz pani Joanny Jaros pod tytułem "Nielegalne odpady i kontrole WIOS pod lupą prokuratury. W tle możliwe skażenie środowiska" z dnia 7 maja 2026 r. podano nieprawdziwą informację dotyczącą niepodjęcia działań przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami w Czernikowicach.
"Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w wyniku działań przeprowadzonych w 2023 r. w Czernikowicach wydał 2 decyzje administracyjne, w tym wstrzymującą nielegalne przetwarzanie odpadów oraz nakładającą karę pieniężną".
Przeczytaj również: Reforma Rad Osiedli we Wrocławiu zatrzymana. Kontrowersyjny projekt trafia do kosza
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


