Miedź ograła Wieczystą. Cieszą się kibice w Legnicy i we Wrocławiu - Radio Wrocław

Miedź ograła Wieczystą. Cieszą się kibice w Legnicy i we Wrocławiu

Piotr Pietraszek
Piotr Pietraszek, RW
| Miesiąc temu, 2026-05-10, 07:45
Miedź ograła Wieczystą. Cieszą się kibice w Legnicy i we Wrocławiu - Legniczanie w Sosnowcu odnieśli drugą ligową wygraną z rzędu
Legniczanie w Sosnowcu odnieśli drugą ligową wygraną z rzędu
fot. miedzlegnica.eu/Arkadiusz Wiśniewski

Już w 5. minucie pierwszą okazję mieli Legniczanie – na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Kamil Drygas, lecz piłka odbiła się od muru. Cztery minuty później zza szesnastki płasko strzelał Asier Córdoba, ale obok słupka. Z kolei w 13. minucie próbę z około 20 metrów Stefana Feiertaga pewnie obronił Jakub Wrąbel.

W 28. minucie na wozie VAR analizowany był potencjalny rzut karny dla Miedzi po zagraniu piłki ręką przez Rafała Pietrzaka, ale sędziowie dopatrzyli się wcześniej spalonego i ostatecznie nie było finalnie jedenastki.

W 36. minucie po centrze z kornera Lucasa Piazóna znów głową strzelał Feiertag, natomiast minimalnie niecelnie. Chwilę po tym z dystansu próbowali zaskoczyć Erdal Rakip i Zvonimir Petrović, jednak w obu przypadkach futbolówka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. Tuż przed przerwą po zgraniu Feiertaga z woleja huknął Mikkel Maigaard, znów tuż nad bramką.

Po zmianie stron po akcji na lewej stronie Mateusza Grudzińskiego najpierw zablokowany został Daniel Stanclik, a strzał Oliwiera Szymoniaka był niecelny. Chwilę później Michał Trąbka huknął zza lewego narożnika pola karnego, lecz trafił w boczną siatkę. W 62. minucie z kilku metrów miał okazję Maciej Gajos, futbolówka odbiła się rykoszetem od Drygasa, ale kapitalnie sparował ją Jakub Wrąbel.

Im bliżej końca meczu, tym częściej w polu karnym rywali gościli Legniczanie. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia sporo kłopotów gospodarzom sprawiali po seryjnie wykonywanych rzutach rożnych. Po jednym z nich zza szesnastki huknął Gleb Kuchko, jednak po rykoszecie piłka poszybowała tuż obok słupka. Zaraz po tym, po kolejnym kornerze Jakuba Serafina, z woleja uderzył Mateusz Bochnak, tym razem wyraźnie nad bramką. 

Decydującą dla losów spotkania akcję goście przeprowadzili w 86. minucie. Po rajdzie prawym skrzydłem Oliwier Szymoniak dośrodkował w pole karne, tam znalazł się Asier Córdoba i uderzeniem głową przy dalszym słupku dał wygraną Miedzi. 

Dla Legniczan było to drugie ligowe zwycięstwo z rzędu i drugi mecz z kolei z czystym kontem. Dzięki wygranej zespół trenera Niedźwiedzia wciąż zachowuje realne szanse na miejsce w strefie barażowej i walkę o awans do Ekstraklasy. Zwycięstwo Legniczan bardzo ucieszyło tez kibiców i piłkarzy z Wrocławia. Porażka Wieczystej - najgroźniejszego rywala w walce o drugie miejsce w lidze - sprawia, że Śląsk już w poniedziałek może zapewnić sobie automatyczny awans do Ekstraklasy. Warunkiem jest wygrana w domowym spotkaniu z ŁKS-em. 

Wieczysta Kraków - Miedź Legnica 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Asier Cordoba (86).

Wieczysta: Antoni Mikułko – Karol Fila, Elias Olsson, Rafał Pietrzak (77’ Kamil Pestka), Maciej Gajos (70’ Petar Pusić), Lucas Piazón, Aleksandar Djermanović, Stefan Feiertag (70’ Carlitos), Mikkel Maigaard, Miki Villar (54’ Lisandro Semedo), Natan Dzięgielewski (54’ Michał Trąbka).

Miedź: Jakub Wrąbel – Mateusz Grudziński, Kamil Drygas (77’ Gleb Kuchko), Milos Jovicić, Asier Córdoba, Daniel Stanclik (83’ Marcel Mansfeld), Erdal Rakip (77’ Jakub Serafin), Oliwier Szymoniak, Cezary Polak, Zvonimir Petrović (83’ Juliusz Letniowski), Kamil Antonik (77’ Mateusz Bochnak).

Żółte kartki - Wieczysta Kraków: Aleksandar Djermanović. Miedź Legnica: Jakub Wrąbel.
Sędzia: Paweł Malec (Łódź).


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.