Susza hydrologiczna w Lądku-Zdroju. Władze gminy apelują o oszczędzanie wody i planują nowe inwestycje - Radio Wrocław

Susza hydrologiczna w Lądku-Zdroju. Władze gminy apelują o oszczędzanie wody i planują nowe inwestycje

Jarosław Wrona
Jarosław Wrona
| Przedwczoraj, 10:47
Susza hydrologiczna w Lądku-Zdroju. Władze gminy apelują o oszczędzanie wody i planują nowe inwestycje - Lądek-Zdrój walczy z suszą hydrologiczną. Planuje duże inwestycje
Lądek-Zdrój walczy z suszą hydrologiczną. Planuje duże inwestycje
Jarosław Wrona

Gruntowny remont oczyszczalni w Lądku-Zdroju

Oczyszczalnia ścieków w Lądku-Zdroju ucierpiała podczas powodzi w 2024 roku. Gmina otrzymała już fundusze z budżetu państwa na jej przebudowę. Na tę inwestycję zostanie przeznaczone 50 milionów złotych. Obiekt po przebudowie będzie działał w tej samej technologii, ale z nowoczesnymi urządzeniami - zapowiada burmistrz Lądka, Tomasz Nowicki.

– Mówimy tutaj przede wszystkim o zmodernizowaniu tej frakcji biologicznej, mechanicznej i co dla nas najważniejsze, stworzenia takiej kompostowni, która posłuży nam nie tylko dla ścieków, które tutaj spływają, ale również dla zieleni, która tutaj trafia.

Oczyszczalnia aktualnie funkcjonuje, ale urządzenia są już przestarzałe - kontynuuje Tomasz Nowicki.

– Bardzo szybko po powodzi dzięki tej prostej technologii uruchomiliśmy naszą oczyszczalnię. Mało tego, uzyskaliśmy od razu pozwolenia, żeby móc wodę potem wpuszczać do rzeki [red. Białej Lądeckiej]. Chcemy tę technologię podtrzymać, tylko to oznacza, że trzeba w tę inwestycję wpompować 50 mln złotych.

Gmina w najbliższym czasie rozpocznie procedurę przetargową. Przebudowa potrwa około trzech lat.

Polecamy: Lądek-Zdrój podnosi się po powodzi i czeka na turystów

 

Lądek-Zdrój zmaga się z brakiem wody

To nie jest jedyna przebudowa, którą władze gminy będą musiały przeprowadzić. Ze względu na suszę, rezerwy w zbiornikach wodociągowych spadły do niepokojąco niskiego poziomu. Władze gminy apelują o oszczędzanie wody. Jak powiedział Radiu Wrocław burmistrz Tomasz Nowicki, uruchomiono rzadko używaną sieć ze Stronia Śląskiego, dlatego w kranach pojawiła się brązowa woda.

- Jeśli będziemy oszczędzać wodę, na pewno zminimalizujemy ryzyko braków dostępu do wody. Ten dostęp jest zapewniony cały czas. W sytuacjach trudnych pojawiają się pewnego rodzaju niedogodności, jak chociażby zmiana koloru na taki lekko brązowy. To nie ma absolutnie żadnego wpływu na możliwość spożywania tej wody.

Rurociąg w gminie jest nieszczelny. Sieć jest wymieniana podczas inwestycji drogowych, ale na pełną modernizację potrzeba kilku lat. Jak dodał Tomasz Nowicki, za korzystanie z wody ze Stronia Śląskiego trzeba dodatkowo zapłacić. Odcinek między dwoma gminami również wymaga pilnej modernizacji, co może pochłonąć blisko 6 mln złotych. 

- Podjęliśmy już wymianę sieci częściowo, tutaj w części staromiejskiej. To są miliony złotych, które zakopujemy pod ziemią. Również wykonujemy wodociąg przy inwestycji drogi nr 392. To jest na pewno proces rozłożony na lata.

Kilka lat temu wykonano odwierty w poszukiwaniu nowych źródeł, ale stwierdzona obecność radonu, nie pozwoliła na ich wykorzystanie.

Problem pojawia się raz na kilka lat, a mieszkańcy opowiedzieli nam jak radzą sobie w obecnej sytuacji.

- Jest sucho, naprawdę. Każdy myśli o wodzie. Jak te rzeki powysychały. Jeżeli ktoś umie sobie zagospodarować dwie, trzy beczki, napada, z rynienki poleci, już ma do podlania.

- To, co napada, albo to, co z rynny złapię do wiaderek, do wanny sobie wleję i potem podlewam, jak jest sucho.

Ostatnie deszcze poprawią sytuację, ale efekt zobaczymy dopiero za kilka dni.

Czytaj więcej: Chcą przyciągnąć zawodników z całego kraju. Stronie Śląskie stawia na rozwój sportu


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.